Aktywistka oskarżona o przerzucanie migrantów za pieniądze

Aktywistce, która działała na rzecz trafiających do Polski cudzoziemców, zarzuca się, że kierowała grupą mającą za pieniądze pomagać imigrantom nielegalnie przekraczać granicę - informuje RMF FM.

Publikacja: 15.09.2023 11:31

Aktywistka oskarżona o przerzucanie migrantów za pieniądze

Foto: PAP/Artur Reszko

adm

Funkcjonariusze Śląskiego Oddziału Straży Granicznej przy współpracy CBŚP zatrzymali 48-letnią kobietę. Ewa M. decyzją sądu trafiła do aresztu.

Zdaniem śledczych była ona szefową grupy, która od początku minionego roku najpierw przewoziła cudzoziemców do Polski, a później pomagać im miała w transporcie na zachód Europy. Z usług tych skorzystać miało co najmniej 13 osób. Byli to głównie obywatele Indii oraz Egiptu.

Cudzoziemcy płacili 5 tysięcy za dostanie się do Polski 

Jak podaje RMF FM, cudzoziemcy za dostanie się do Polski mieli płacić członkom grupy pięć tysięcy euro. Jeśli krajem docelowym była na przykład Wielka Brytania, stawka wzrastała – czasem nawet dwukrotnie.

Czytaj więcej

Policjanci wzmocnią ochronę granicy polsko-białoruskiej

Grupa przemytników miała organizować przejazdy przede wszystkim przez granicę polsko-litewską, ale zarzuty dotyczą również próby wywozu cudzoziemców do Niemiec.

Aktywistka zaprzecza

Śledczy zebrali odpowiednią ilość dowodów, by postawić kobiecie zarzuty. Prokuratura Rejonowa w Garwolinie złożyła w sądzie wniosek o tymczasowy areszt dla podejrzanej. Sąd zdecydował, że Ewa M. na dwa miesiące trafi do aresztu.

Kobieta nie przyznaje się do winy. Jej zeznania mają całkowicie różnić się od ustaleń śledczych. 

Aktywiści działający na białorusko-polskiej granicy składają osobiste poręczenia za podejrzaną. Przekonują oni, że nie ma potrzeby aresztowania Ewy M., gdyż „nie będzie się ona ukrywać i będzie się stawiać na każde wezwanie prokuratora”. Sąd nie uwzględnił tych poręczeń i stwierdził, że nie ma podstaw, by nie stosować aresztu.

Funkcjonariusze Śląskiego Oddziału Straży Granicznej przy współpracy CBŚP zatrzymali 48-letnią kobietę. Ewa M. decyzją sądu trafiła do aresztu.

Zdaniem śledczych była ona szefową grupy, która od początku minionego roku najpierw przewoziła cudzoziemców do Polski, a później pomagać im miała w transporcie na zachód Europy. Z usług tych skorzystać miało co najmniej 13 osób. Byli to głównie obywatele Indii oraz Egiptu.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Przestępczość
Rafał Bochenek: Ryszard Czarnecki zawieszony w prawach członka PiS
Przestępczość
Złodziej udawał manekin, by najeść się i ubrać za darmo. Jest wyrok
Przestępczość
Fikcyjne studiowanie w Collegium Humanum. Ukraińcy dzięki dokumentom unikali egzaminu w kraju
Przestępczość
Policjant jeździł z własnym aparatem. Potem wysyłał kierowcom wezwania do zapłaty "mandatu"
Przestępczość
Zwłoki na plebanii w Drobinie. Śledczy już wiedzą, kim był martwy mężczyzna
Materiał Promocyjny
Jak wygląda auto elektryczne