Agenci wykonywali nakaz przeszukania w Provo w stanie Utah, kiedy doszło do strzelaniny - poinformowali urzędnicy federalni.
Prezydent USA Joe Biden miał przybyć do Utah zaledwie kilka godzin po nalocie i strzelaninie.
Według NBC News, podejrzany rzekomo groził osobom publicznym, w tym panu Bidenowi i prokuratorowi okręgowemu Manhattanu Alvinowi Braggowi.
NBC, powołując się na dokumenty sądowe, podało, że podejrzany został zidentyfikowany jako Craig Deleeuw Robertson.
Czytaj więcej
Biały Dom otwiera nowy front starcia z Pekinem. Amerykański kapitał nie będzie mógł inwestować w najnowsze technologie w Państwie Środka.
"Nadszedł czas na zamach na prezydenta lub dwóch. Najpierw Joe, potem Kamala!!!" - napisali Robertson w poście na Facebooku z września 2022 r.
W innym wpisie Robertson określił siebie jako "MAGA Trumper".
Mężczyzna miał grozić prezydentowi odnosząc się do jego wizyty w Utah. Informował, że musi przygotować swój kamuflaż i karabin snajperski.
Biden jest w trakcie podróży do zachodnich Stanów Zjednoczonych. Środę spędził w Nowym Meksyku, gdzie przemawiał w fabryce produkującej wiatraki, a później ma polecieć do Utah.
W czwartek ma odwiedzić szpital dla weteranów, aby porozmawiać o ustawie Pact Act, która rozszerzyła świadczenia dla weteranów.