Jak ustalił portal, biuro „miało podjąć czynności w związku z zawiadomieniem do prokuratury w sprawie 55 mln dotacji przyznanej 27-latkowi przez NCBiR”. Szczegóły dotyczące kontroli nie są na razie znane.

Wcześniej minister funduszy i polityki regionalnej Grzegorz Puda zlecił nowemu dyrektorowi, dr. Jackowi Orłowi, audyt w instytucji. Kontrola obejmuje nie tylko konkurs „Szybka ścieżka – Innowacje cyfrowe”, gdzie grant w wysokości blisko 55 mln zł otrzymał 27-latek z Gdańska, który kilka dni wcześniej założył firmę.

Według informacji „Rz” audyt – weryfikacja firm, wniosków i ocen – dotyczy co najmniej kilkunastu firm, które miały być „forowane” w NCBiR w tym programie o kapitale ponad 800 mln zł. – Pracownikom i ekspertom się nie podobało, że są jakieś sugestie „z góry”.

Czytaj więcej

Audyt i dymisje po konkursach NCBiR. Jackowi Żalkowi zabrano pełnomocnictwa

W zeszłym tygodniu posłowie KO Dariusz Joński i Michał Szczerba po kontroli poselskiej w NCBiR ujawnili, że nie tylko ogromna dotacja firmy z Gdańska budzi wątpliwości. Druga, z Białegostoku, otrzymała aż 123 mln zł. Te dwie firmy otrzymały aż 23 proc. całego projektu. – Będziemy żądali unieważnienia konkursu – zapowiedział Joński.

Również we wtorek wieczorem nowy dyrektor NCBiR Jacek Orzeł wydał oświadczenie, w którym napisał, że w „Centrum podjęto szereg działań prawnych zmierzających do weryfikacji podmiotów, które złożyły wnioski o dofinansowanie w ramach ogłoszonego konkursu”, a z dwoma wątpliwymi podmiotami nie podpisano jeszcze umów. Minister Grzegorz Puda zdecydował również o wszczęciu kontroli prawidłowości przeprowadzenia konkursu.