Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 168

Przeciwko Owsiannikowej wszczęto też sprawę karną pod zarzutem rozpowszechniania fałszywych informacji o rosyjskich siłach zbrojnych - poinformował w mediach społecznościowych jej adwokat.

Sprawa przeciwko dziennikarce została wszczęta na podstawie ustawy, uchwalonej po inwazji na Ukrainę, która penalizuje wypowiedzi przeciwko wojsku - przekazał adwokat Dmitri Zachwatow. Jeśli zostanie skazana, grozi jej do 15 lat więzienia - informuje Associated Press.

Czytaj więcej

Rosyjska dziennikarka przed sądem. "Wojna to zbrodnia naszego rządu"

Zachwatow powiedział niezależnej stronie Meduza, że sprawa jest prawdopodobnie związana z protestem, który Owsiannikowa zorganizowała w zeszłym miesiącu, trzymając transparent z napisem "Putin jest mordercą, jego żołnierze to faszyści".

Po nalocie oczekuje się, że Owsiannikowa zostanie doprowadzona do Komitetu Śledczego na przesłuchanie. Owsiannikowa wcześniej pracowała jako producent z rosyjskim państwowym Kanałem Pierwszym.

14 marca trafiła na międzynarodowe pierwsze strony gazet, gdy pojawiła się za prowadzącym wieczorną audycję informacyjną, trzymając plakat z napisem "stop wojnie, nie wierzcie propagandzie, oni was tu okłamują".

Została oskarżona o dyskredytowanie rosyjskiego wojska i ukarana grzywną w wysokości 30 000 rubli.