Podejrzani o dokonanie gwałtu to nastolatkowie w wieku od 16 do 18 lat. Do zdarzenia miało dojść w środę rano w pokoju hotelowym ofiary w kurorcie Ajia Napa na wschodzie Cypru.

Podczas badań lekarskich na ciele kobiety znaleziono m.in. zadrapania.

Podejrzani spędzali na Cyprze wakacje. Nie przedstawiono im zarzutów. Sąd w mieście Paralimni zadecydował, że Izraelczycy pozostaną w areszcie przez osiem dni, do czasu przeprowadzenia dochodzenia w sprawie oskarżeń Brytyjki.

Z uwagi na cypryjskie przepisy w sprawie przestępstw seksualnych oraz wiek domniemanych sprawców, posiedzenie sądu odbyło się za zamkniętymi drzwiami.

Izraelskie ministerstwo spraw zagranicznych oświadczyło, że konsul w Nikozji pozostaje w kontakcie z aresztowanymi. - Staramy się im pomóc jak tylko możemy, postępując zgodnie z instrukcjami lokalnych władz - powiedział konsul Yossef Wurmbrand, cytowany przez "Haaretz".

- Są w dobrym nastroju - powiedział "Haaretzowi" o podejrzanych Yaniv Habari, adwokat zatrzymanych. Odmówił udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy młodzi Izraelczycy przyznają się do zgwałcenia Brytyjki.