Patomorfolożce Magdalenie H., podejrzanej o zbezczeszczenie zwłok i nielegalne składowanie odpadów medycznych w Lutoryżu, grozi dożywotnie wydalenie z zawodu lekarza – powiedział PAP rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej Jakub Kosikowski. Sąd zastosował trzymiesięczny areszt wobec kobiety. Lekarka usłyszała zarzuty zbezczeszczenia zwłok oraz porzucenia niebezpiecznych odpadów w miejscu, które nie było do tego przeznaczone. Za te czyny grozi jej do 12 lat więzienia.

Czytaj więcej

Wiceprezydent Warszawy o zarobkach lekarza Dawida Kacprzyka. Będzie kontrola

Jakub Kosikowski, rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej, powiedział PAP, że ze względu na to, że czyny opisane w mediach dotyczą wykonywania zawodu lekarza, równolegle do postępowania w prokuraturze toczy się postępowanie w zakresie odpowiedzialności zawodowej. Magdalena H. jest członkinią Rzeszowskiej Izby Lekarskiej – tam będzie prowadzone właściwe postępowanie dyscyplinarne.

Płody zakopane na posesji w Lutoryżu. Kara dla Magdaleny H.

– Katalog kar za tego typu czyny jest szeroki – od symbolicznego upomnienia aż po bezpowrotne pozbawienie prawa wykonywania zawodu. Z uwagi na kaliber zarzutów, sprawa będzie ściśle konsultowana z prokuraturą – powiedział rzecznik.

W przypadku takich czynów również sąd powszechny może orzec zakaz wykonywania zawodu. Jeśli do tego dojdzie, postępowanie przed sądem lekarskim zostaje zawieszone.

– Najwyższą możliwą karą w tym przypadku pozostaje dożywotnie wydalenie z zawodu lekarza – wyjaśnił Kosikowski.

W miejscowości Lutoryż pod Rzeszowem podczas wykonywania prac ziemnych na działce ujawniono odpady medyczne, w tym szczątki ludzkich płodów. Jak ustaliła policja, miały być one zakopywane w czasie, gdy Magdalena H. mieszkała jeszcze w Lutoryżu. Cały czas trwają badania, które mają ustalić, jak długo zakopane płody znajdowały się na posesji. Poza szczątkami znaleziono również spore ilości odpadów medycznych, w tym głównie bloczków parafinowych i szkiełek mikroskopowych.

Prokurator Krzysztof Ciechanowski powiedział w weekend, że analizowanych jest kilka wersji wydarzeń. Jak zaznaczył, obecnie nie ma żadnych dowodów, że kobieta dokonywała nielegalnych aborcji. Magdalena H. nie była wcześniej karana.