Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie kontrowersje wokół projektu Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta skłoniły branżę do interwencji u premiera.
- Dlaczego nowe przepisy mogą oznaczać nawet pięciokrotny wzrost kosztów dla firm i wyższe ceny żywności.
- Jakie zarzuty o brak transparentności i ukryty podatek stawia biznes nowym regulacjom.
- Jakie rozwiązanie proponuje biznes, by wyjść z legislacyjnego impasu wokół kluczowej ustawy.
Wprowadzenie rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP) dla opakowań to stałe źródło bólu głowy Ministerstwa Klimatu, już kolejny minister z kolejnego rządu nie jest w stanie przeprowadzić projektu przez KPRM.
Aktualny projekt ustawy nosi roboczą nazwę UC100 i błyskawicznie traci na popularności. Prace nad nim trwają od roku, każdy kolejny krok wywołuje kontrowersje i protesty branży producentów żywności, a także konsultujących projekt innych ministerstw. Producenci żywności są najbardziej zaangażowani w ten projekt, ponieważ 60 proc. opakowań wprowadzanych na rynek – to właśnie żywność.
Znamy treść list biznesu do premiera Donalda Tuska
„Rzeczpospolita ” dotarła do listu, który dziś został wysłany do premiera Donalda Tuska oraz zaangażowanych w konsultacje projektu resortów. List wysłała praktycznie cała branża spożywcza, nie jeden producent ani nawet nie jedno stowarzyszenie, tylko aż 19 związków, w tym najwięksi gracze na rynku. Tłumaczą w nim, dlaczego wdrożenie UC100 zakończy się ich zdaniem spektakularnym niepowodzeniem. Proszą o powołanie pełnomocnika ds. ROP (ta propozycja oznaczałaby w praktyce odsunięcie od projektu Anety Sowińskiej, wiceminister klimatu i środowiska, odpowiedzialnej za wdrażanie ROP oraz systemu kaucyjnego).
Czytaj więcej
Jeśli ustawa UC100 wejdzie w życie, to uderzy w budżety przedsiębiorców wprowadzających na rynek produkty w opakowaniach, a ostatecznie również w p...
Pełnomocnik miałby kierować pracami powołanego międzyresortowego zespołu, który ma „uwzględniać głos wszystkich znaczących sektorów gospodarczych objętych systemem rozszerzonej odpowiedzialności producentów, resortów, w tym Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi”.
Jak nieoficjalnie dowiedziała się wcześniej „Rzeczpospolita”, producenci chcieliby zaprosić do pełnienia tej funkcji posłankę Gabrielę Lenartowicz (KO), która jest wiceprzewodniczącą sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, była też prezesem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach i jest ekspertem od spraw gospodarki obiegu zamkniętego.
Co zarzuca branża w liście projektowi UC100?
„Wdrożenie ustawy UC100 w obecnej postaci to gwarantowany wzrost cen żywności bez realnych pozytywnych skutków środowiskowych. To również poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa żywności i bezpieczeństwa żywnościowego”, piszą producenci do premiera.
Nie zgadzają się też na przekazanie władzy nad ROP do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, wraz z sięgającym 5-6 mld zł budżetem z opłat. Według autorów, „może to prowadzić do braku transparentności i nierównego traktowania podmiotów, wbrew minimalnym wymogom art. 8a dyrektywy, takim jak równe traktowanie producentów niezależnie od ich wielkości czy pochodzenia, oraz zapewnienie systemu sprawozdawczego i realizacji celów środowiskowych po racjonalnych i sprawiedliwych kosztach”.
Biznes tłumaczy, że ta ustawa wymaga od nich płacenia opłat, które przypominają podatek, ponieważ nie będą mieli żadnego wpływu na wykorzystanie tych środków, ani na los zebranych z odpadami opakowaniowymi surowców.
Czytaj więcej
- Jeśli ROP dla tekstyliów nie będzie obowiązywać wszystkich, także tych, którzy sprzedają produkty bezpośrednio do klienta, będzie to duży cios ek...
Wreszcie, biznes zarzuca pracom nad ROP niepokojącą nieprzejrzystość i brak właściwie przeprowadzonych konsultacji. „Wszyscy uczestnicy gospodarki opakowaniami i odpadami opakowaniowymi stoją przed całkowitą niewiadomą co do ostatecznego kształtu i terminu wdrożenia ROP w Polsce, a także skutków ekonomicznych dla przedsiębiorstw”. To oznacza – zdaniem autorów – poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa żywności w Polsce.
List podpisały wszystkie liczące się organizacje zrzeszające producentów żywności, w tym: Polska Federacja Producentów Żywności Związek Pracodawców, Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych, Krajowa Izba Gospodarcza Przemysł Spożywczy, Komitet Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej KIG, dwa duże związki mleczarskie – Związek Polskich Przetwórców Mleka oraz Polska Izba Mleka, Polskie Zrzeszenie Producentów Bydła Mięsnego, Związek Producentów Cukru w Polsce czy Krajowa Rada Drobiarstwa.