Z tego artykułu dowiesz się:
- Kiedy planowany jest debiut sieci Wendy's w Polsce i które miasto wyprzedzi stolicę w otwarciu pierwszej restauracji.
- Który z czołowych graczy na polskim rynku fast food jest bliski podpisania umowy franczyzowej z amerykańską siecią.
- Które segmenty branży gastronomicznej rozwijają się najszybciej i jakie czynniki zdecydują o powodzeniu nowego konceptu.
Jak wynika z nieoficjalnych informacji „Rzeczpospolitej”, pierwsza restauracja pod marką Wendy’s w Polsce może ruszyć jeszcze w tym roku. – Nie będzie to Warszawa, ale inne z dużych miast w Polsce – wyjaśnia nasze źródło zbliżone do transakcji.
Sieć negocjowała z kilkoma firmami zainteresowanymi prowadzeniem restauracji pod jej marką, teraz rozmawia już z jedną.
W gronie zainteresowanych sprzedawaniem charakterystycznych kwadratowych burgerów Wendy’s była także spółka Rex Concepts, prowadząca restauracje Popeyes czy Burger King. – Bez komentarza – to lakoniczne stanowisko jej biura prasowego otrzymaliśmy w odpowiedzi na pytania, czy nadal negocjuje wprowadzenie marki na nasz rynek oraz czy faktycznie może stać się to jeszcze w tym roku.
Już w 2024 r. amerykańska sieć zapowiedziała, że w ramach międzynarodowej ekspansji chce wejść na nowe rynki europejskie. Firma podpisała dwie umowy z franczyzobiorcami na utworzenie setek restauracji w Irlandii i Rumunii w ciągu najbliższych dziesięciu lat, zapowiedziała też plan wejścia na rynki m.in. polski i czeski.
– Negocjacje nie były proste, trwały bardzo długo – wyjaśnia nasze źródło. Wendy’s słynie z hamburgerów, w ponad 30 krajach świata działa ponad 7,1 tys. placówek sieci.
Rex Concepts, od niedawna notowany na warszawskiej giełdzie, to główny franczyzobiorca marek Burger King i Popeyes w Polsce, Czechach i Rumunii. Firma przy okazji debiutu zapowiedziała, że chce mieć na tych rynkach ponad 700 restauracji własnych do 2032 r.
Czytaj więcej
Po roku zmniejszania tabliczek, dodawania większej ilości wafli i promowania alternatyw czekolady co najmniej jeden duży producent słodyczy ponowni...
Na koniec 2025 r. firma zarządzała siecią 159 placówek – 65 pod marką Popeyes oraz 94 Burger King. Tę drugą sieć równolegle rozwija też spółka AmRest. Poza własnymi lokalami, w ramach sieci Burger King funkcjonuje również 96 restauracji prowadzonych przez franczyzobiorców.
– Trudno powiedzieć, czy na Polaków zadziała siła tej marki, mieliśmy już przykłady spektakularnych porażek znanych marek na naszym rynku – mówi Jacek Czauderna, prezes Krajowej Rady Gastronomii i Cateringu. – Polacy są coraz bardziej świadomi wartości własnej kuchni. Czas, by powstała duża i silna sieć szybkiej obsługi właśnie z daniami rodzimymi, wszystkim doskonale znanymi – dodaje.
W 2021 r. sieć Wendy’s ponownie weszła do Wielkiej Brytanii, tworząc bazę do przyszłej ekspansji w Europie. Spółka zapowiadała szybki wzrost do 50 lokali, co już niemal zrealizowała, w planach ma już też dalszą rozbudowę do 400 restauracji. – Chcemy stać się marką o coraz większym znaczeniu globalnym, dlatego kraje europejskie są priorytetowymi, strategicznymi rynkami wzrostu i pomogą nam rozszerzać obecność Wendy’s na arenie międzynarodowej – mówił wówczas E.J. Wunsch, prezes zarządu Wendy’s.
Polski rynek gastronomiczny przyciąga kolejne międzynarodowe marki
Polski rynek gastronomiczny w 2025 r. w porównaniu do 2024 r. wzrósł o blisko 5 proc. do już niemal 98 tys. punktów i firm – wynika z danych wywiadowni Dun & Bradstreet. Za wzrost na rynku gastronomicznym odpowiadają dwie kategorie, firm cateringowych przybyło 13 proc., za co odpowiadają przede wszystkim podmioty związane z dietą pudełkową i cateringiem dietetycznym. Drugim motorem wzrostu sektora są coraz mocniej rosnące w siłę food trucki, których przybyło 12,8 proc. Sektor rozwija się, choć nie omijają go problemy, jak rosnące zadłużenie.
– Na polskim rynku gastronomicznym wciąż jest miejsce dla nowych sieci, ale dziś sam koncept „nowości” już nie wystarcza. Konsument jest znacznie bardziej świadomy niż jeszcze kilka lat temu – porównuje jakość, skład, doświadczenie i relację ceny do produktu. Zagraniczne pochodzenie marki może pomóc na etapie wejścia i budowania zainteresowania, bo daje efekt ciekawości oraz często kojarzy się z określonym stylem czy standardem. Nie jest jednak gwarancją sukcesu – mówi Robert Biegaj, ekspert z Shopfully Poland. – W praktyce polski rynek bardzo szybko weryfikuje, czy za marketingiem stoi realnie dobry produkt i dobrze policzony model biznesowy. Widać to po tym, że wiele międzynarodowych marek nie utrzymało się w Polsce mimo dużych budżetów, a jednocześnie lokalne koncepty potrafią dynamicznie rosnąć dzięki jakości i konsekwencji. Kluczowe są dziś dwa elementy: powtarzalny produkt i umiejętność dopasowania się do lokalnych preferencji konsumentów – dodaje.
Ekspert podkreśla, że Polacy nadal chętnie testują nowe projekty gastronomiczne, szczególnie w dużych miastach, ale lojalność buduje się już nie reklamą, tylko doświadczeniem klienta. Dlatego zagraniczna marka może otworzyć drzwi, ale o długoterminowym sukcesie zdecyduje przede wszystkim produkt oraz zdolność do zbudowania silnej relacji z lokalnym klientem.
– Polski rynek gastronomiczny jest dziś jednym z najbardziej konkurencyjnych w Europie Środkowo-Wschodniej, dlatego konsumenci bardzo szybko oddzielają chwilowy trend od konceptu z realnym potencjałem. Coraz większe znaczenie mają też kwestie operacyjne, np. dostępność lokalizacji, koszty pracy i efektywność modelu delivery często decydują o sukcesie równie mocno, jak sam marketing – mówi Robert Biegaj.