Unia Europejska przechodzi właśnie cichą rewolucję kulinarną. Komisja Europejska opublikowała w ubiegłym tygodniu rozporządzenie wykonawcze (UE 2025/89), które zezwala na wprowadzanie na rynek jako nowej żywności proszku z całych larw Tenebrio molitor (mącznik młynarek). Wystarczy, że zostanie on poddany promieniowaniu UV.
Gdzie więc larwy żywności będą mogły trafić legalnie? Będą mogły być dodawane do serów i produktów serowych, dżemów owocowych (!) i warzywnych, a także do żywności na bazie makaronu, przetworzonych produktów ziemniaczanych, a nawet… pieczywa.
Czy dowiemy się, że kupujemy żywność z dodatkiem owadów? Z pewnością znajdziemy je w obowiązkowym składzie żywności. Ale także etykiety produktów będą musiały ostrzegać, że ten składnik może powodować reakcje alergiczne u osób uczulonych na skorupiaki.
Nowe źródło białka
Jak komentuje na portalu X ekonomista Adam Gwiazda, decyzja ta jest zgodna z wymogami FAO, czyli agendy ONZ ds. Wyżywienia i Rolnictwa, która promuje spożycie owadów jako bardziej zrównoważonego źródła białka. - W tym kontekście zatwierdzono również spożycie świerszcza domowego w postaci mrożonej, suszonej i sproszkowanej, a także szarańczy wędrownej – tłumaczy prof. Gwiazda.
Raport Światowego Forum Ekonomicznego już w 2022 r. podkreślał, że owady są pomijanym źródłem białka i sposobem na walkę ze zmianą klimatu.
Termin „nowa żywność”, czyli „novel food”, oznacza produkty, które nie były stosowane na szeroką skalę w UE w celach konsumpcyjnych przez ludzi przed 15 maja 1997 r. Wchodzą tu w grę nie tylko robaki, ale też np. algi i inne składniki żywności. Może to być zarówno żywność opracowana od nowa lub wyprodukowana z zastosowaniem nowych technologii i procesów produkcji.
Czytaj więcej
Aż 16 gatunków owadów dopuścił do spożycia Singapur, w tym świerszcze, szarańcze i jedwabniki. W UE dziś można zjeść trzy rodzaje, ale na zgodę EFS...
Nowa żywność już w sklepach
Owady w żywności zawsze budzą poruszenie, choć lista tych, które mają prawo się tam znaleźć, jest coraz dłuższa. Możemy wrócić z owadami z zakupów w sklepach w Polsce. Tu do koszyka już dziś można wrzucić batony proteinowe czy mąkę proteinową ze świerszczy, chipsy z czosnkiem i wasabi czy "Chrupiące robaczki" z chili albo solą. Niebawem będzie można do tego dodać pieczywo z mącznikiem.
To jednak nie fanaberia, ale znak trendu. Owady coraz szerzej trafiają do żywności, nie tylko tej przeznaczonej dla ludzi, ale i dla zwierząt. Zwłaszcza w tej ostatniej niszy świetnie sobie radzi pewien polski producent.
W ubiegłym roku z ogromnym rozgłosem spotkała się decyzja władz Singapuru, gdy w lipcu 2024 r. agencja SFA jedną decyzją dopuściła do sprzedaży i spożycia aż 16 gatunków jadalnych owadów, w tym szarańczę, koniki polne, mączniki i kilka gatunków chrząszczy. Muszą one jedynie pochodzić z hodowli, co powinni udokumentować producenci.
Polska spółka stawia na larwy much w paszach
W Polsce rozwija się intensywnie firma HiProMine, która w tym roku liczy na osiągnięcie break even point. Producent larw robaków przeznaczonych na pasze dla zwierząt (nie dla ludzi) przed trzema laty wszedł na NewConnect. Dziś kurs jego akcji wynosi 204 zł.
- Ten rok powinien być przełomowy dla spółki z kilku powodów. HiProMine pracuje nad skokowym wzrostem kontraktacji i w efekcie przychodów, licząc na break even point w 2025 roku i finalnie wysoką rentowność. Nowy zakład ma dynamicznie zwiększać skalę produkcji, docelowo wytwarzając 50-60 tys. ton produktów rocznie. Trwają też przygotowania do budowy kolejnego, jeszcze większego zakładu produkcyjnego – powiedział Damian Józefiak, założyciel i członek zarządu, w rozmowie z portalem ISB News.