Francja, największy w Europie producent drobiu i jaj, została dotknięta czwartą od 2015 r. falą epizootii ptasiej grypy. Dotychczas występowała w południowo-zachodniej części kraju, tej wiosny opanowała Kraj Loary (185 ognisk), drugi po Bretanii ośrodek hodowli drobiu. Według stanu na 15 marca, 792 gospodarstwa hodowlane były skażone wirusem, w tym 338 tylko w Wandei na południu kraju. Od listopada 2021 wybito ponad 13 mln kurcząt, kur, kaczek, gęsi i indyków, w tym ok. 8 proc. kur niosek. Pojedyncze przypadki notowano w kilku krajach europejskich, zwłaszcza w Bułgarii (7 w tym roku), także w RPA, Japonii, na Filipinach (13 nowych), w Ontario w Kanadzie (6 nowych). Amerykański sanepid APHIS naliczył 147 ośrodków z wirusem H5N1 w 25 stanach, co wymagało likwidacji prawie 21,3 mln sztuk drobiu, w tym ponad 19 mln młodych kur niosek, ok. 6 proc. krajowego stada.

Hodowcy drobiu z francuskiej organizacji Anvol mówią o kryzysie równie gwałtownym co niespodziewanym, bo doszło do wzrostu cen zbóż podawanych jako pasza, energii i nawozów wraz z wojną w Ukrainie. — Jeszcze przed atakiem ptasiej grypy ceny jaj rosły, bo drożały pasze. — W ciągu ostatnich 18 miesięcy składniki pasz zdrożały o 40 proc. Wojna w Ukrainie dołożyła swoje: dalszy wzrost może wynieść 40 proc., a pasza stanowi 65 proc. kosztów hodowli — ocenia Yann Nédélec z organizacji producentów drobiu Chair z departamentu Deux-Sevres. — Przetwórcy mają mniej surowców, więc zmniejszają produkcję i podnoszą ceny — wyjaśnił Loic Coulombel, szef branżowego związku hodowców drobiu SNIPO. Oprócz rosnących cen hodowcy narzekają na brak siły roboczej.

Czytaj więcej

W Rosji zabraknie chleba przez sankcje? Problemy ze sprzętem

Producenci jaj przewidują, że ich ceny będą dłużej wysokie, bo potrzeba miesięcy pracy nad przywróceniem działalności skażonych farm hodowlanych. Wyższe ceny zmniejszyły zarobki piekarzy i cukierników, firm przygotowujących składniki do pieczenia chleba i ciast. — W tym sektorze panuje powszechna panika — stwierdził Marcus Rust, prezes Rose Acre Farms, drugiego w Stanach producenta jaj. Jego firma straciła już 1,5 mln kurcząt z powodu ogniska ptasiej grupy w jednym z ośrodków w stanie Iowa. W całym stanie uśpiono ponad 5 mln młodych kur, w Nebrasce ponad 1,7 mln. Hurtowe ceny tuzina dużych jaj w stanach Midwestu doszły do 3 dolarów, co oznacza wzrost o prawie 200 proc. w ciągu roku. Stany zwiększyły import jaj z Europy, głównie z Włoch i Hiszpanii, ale import nie jest rozwiązaniem, bo wzrosło ryzyko ptasiej grypy na terenach położonych nad szlakami migrujących dzikich ptaków.

We Francji ceny hurtowe skoczyły o 69 proc. — podała branżowa organizacja FranceAgriMer. To oczywiście odbiło się na żywności produkowanej z ich użyciem. — Wzrost cen jaj wpływa na produkcję majonezu — przyznał Jean-Philippe Puig, prezes firmy Avril, właściciela producenta sosów i oliwy Lesieur.

Rosyjska wojna w Ukrainie zakłóciła łańcuchy dostaw jaj na Bliski Wschód. Santosh Kumar, importer dla firmy Farzana Trading w Emiratach nie otrzymał żadnej partii z Ukrainy od 2 tygodni, zaczął więc kupować jaja w Turcji. Przed wojną kraje Bliskiego Wschodu kupowały jaja w Ukrainie, która w 2021 r. wyprodukowała 14,1 mld sztuk, a rok wcześniej 16,2 mln, więcej niż Francja (15,7 mld), największy producent w Europie. Ukraina była w ostatnich latach głównym dostawcą Unii Europejskiej, przed Stanami Zjednoczonymi. — Problem ptasiej grypy dotyczy Francji i całej Europy. Nie ma żadnego innego kraju europejskiego, który mógłby pokryć powstałe niedobory jaj — stwierdził Loic Coulombel z CNIPO.

Czytaj więcej

Ferrero wycofuje Kinder ze sklepów w USA i w Polsce. Ryzyko salmonelli