Niezwykła fala spadku temperatur w ciągu kilkunastu minut 20 lipca uszkodziła drzewa i zagroziła perspektywom następnych zbiorów. Rolnicy będą teraz zastanawiać się dwa razy, czy wywiązać się z tegorocznych umów z maklerami, bo ceny arabiki w transakcjach terminowych na kawowej giełdzie ICE skoczyły pod niebo — pisze Reuter. Arabika zyskała 10 proc., do 1,95 dolara za funt wagi, to najwyższa cena od 6,5 roku.

- Niektórzy sprzedali kawę po 500 reali (96,20 dolarów) za 60-kilowy worek — stwierdziła Judy Ganes, amerykańska analityczka surowców rolnych i dodała, że największa od 90 lat susza w Brazylii doprowadziła już do zmniejszenia plonów. Niektórzy rolnicy chcieli jeszcze przed przymrozkami wynegocjować nowe ceny z kupującymi.

— Na rynku mówiło się o niedotrzymaniu warunków umów, gdy ceny były o 40 centów niższe, ostatni skok cen zwiększył 10-krotnie to ryzyko — stwierdził pewien europejski makler. Broker współpracujący z dużymi międzynarodowymi maklerami zaopatrującymi się w kawę w stanie Minas Gerais stwierdził, że rynek praktycznie zamarł, ale dodał: — Na razie nie dostaliśmy do rolników żadnego oficjalnego sygnału, że nie wywiążą się.

Airton Goncalves, który ma niemal 400 tys. drzew kawowych w Patrocinio, Minas Gerais poinformował, że w tym tygodniu dostarczył 1500 worków kawy europejskiej firmie Sucafina — na dzień przed falą mrozów. Kilka miesięcy temu zgodził się sprzedawać kawę po średniej cenie 640 reali/worek. Teraz słychać, że za ziarno z tego stanu oferuje się po 1050 reali/worek, ale nie ma chętnych do sprzedawania. 

Specjaliści oceniają różnie straty w przyszłej kampanii. Początkowe prognozy dotyczące oferty 1-2 mln worków szybko wzrosły. Brazylijski eksporter Guaxupe przewiduje zmniejszenie wstępnych zbiorów 70 mln worków w 2022 r. o 4,5 mln worków. Według Judy Ganes, która trzykrotnie odwiedzała w tym roku plantacje w Brazylii, za wcześnie jeszcze na spekulacje. — Jest mnóstwo zdjęć lotniczych, ale nikt nie wie, czy te drzewa trzeba będzie tylko przyciąć, co oznacza, że nie będzie zbiorów za rok, czy też trzeba je wykarczować, a więc nie będzie kawy przez 2-3 lata — wyjaśniła.

Wieloletni broker kawowy, Eduardo Carvalhaes z portowego miasta Santos powiedział, że szkółki drzew kawowych też ucierpiały na fali mrozów, co skomplikuje plany nasadzeń. Plantator Goncalves uważa, że będzie musiał usunąć 80 tys. zniszczonych drzew i nie jest pewien, czy dostanie dość sadzonek. — Może trzeba będzie posiać kukurydzę, gdy będę czekać na ich pojawienie się na rynku — stwierdził.