Oto przegląd najważniejszych wydarzeń, które miały miejsce w nocy z 24 na 25 września:
Rosjanie atakowali Kijów, ukraińskie drony na podejściach do Moskwy
Jedna osoba została ranna w nocnym ataku rosyjskich dronów na Kijów – wynika z informacji przekazywanych przez władze ukraińskiej stolicy. Z Kijowa płyną informacje o uszkodzonych w ataku budynkach – w rejonie sołomiańskim dron miał uderzyć w budynek niemieszkalny, a także w 24-piętrowy blok mieszkalny, z kolei w rejonie obołońskim uszkodzone zostały garaże. Budynek niemieszkalny został uszkodzony w rejonie podilskim.
W nocy celem ataku dronowego była też Rosja. W Uljanowsku, jak informuje gubernator obwodu uljanowskiego, w wyniku ataku uszkodzona została infrastruktura przemysłowa i cywilna. Miasto miało być celem zmasowanego ataku ukraińskich dronów.
Obiekt przemysłowy został też zaatakowany przez drony w Kraju Permskim.
Z kolei mer Moskwy Siergiej Sobianin poinformował, że w nocy na podejściach do rosyjskiej stolicy strąconych zostało 17 dronów.
Zmarł mężczyzna ciężko ranny w zamachu na Donalda Trumpa w Pittsburghu
76-letni James Copenhaver, jeden z uczestników wiecu wyborczego w Butler (Pensylwania) w 2024 roku, w czasie którego doszło do zamachu na ówczesnego kandydata na prezydenta, Donalda Trumpa, zmarł w szpitalu West Penn w Pittsburghu. Mężczyzna został postrzelony w czasie próby zamachu na Trumpa - kule trafiły go w ramię i brzuch. Doznane obrażenia wywołały u Copenhavera poważne problemy zdrowotne. Informację o śmierci 76-latka przekazał jego prawnik, Joseph Feldman. Feldman przekazał w oświadczeniu w imieniu rodziny, że mężczyzna zmarł w otoczeniu bliskich. Nie sprecyzowano, czy śmierć miała bezpośredni związek z obrażeniami odniesionymi podczas wiecu.
Czytaj więcej
Podczas wiecu wyborczego republikańskiego kandydata na prezydenta, Donalda Trumpa, doszło do próby zamachu. Trump został lekko ranny, zamachowiec i...
Obrażenia doznane przez Copenhavera wymagały licznych operacji, w tym zabiegu związanego z przecięciem jelita grubego; mężczyzna zmagał się też z trwałymi uszkodzeniami nerek i innymi dolegliwościami, w tym utratą czucia w nodze. W pozwie określono rany jako „wyniszczające, ciężkie, trwałe i zmieniające życie”.
W mediach społecznościowych Trump nazwał w czwartek Copenhavera „prawdziwym amerykańskim patriotą”.
W czerwcu 76-latek wraz z żoną, Marianne Copenhaver, pozwali władze federalne. Zarzuciły Secret Service i Departamentowi Bezpieczeństwa Krajowego „całkowite zaniedbanie” w kwestii zapewnienia odpowiedniego bezpieczeństwa podczas wiecu.
W trakcie próby zamachu na miejscu zginął Corey Comperatore, który osłonił rodzinę przed kulami. Trump doznał obrażeń w prawe ucho. Inny postrzelony uczestnik wiecu, David Dutch, przeżył.
Pedro Almodovar i Javier Bardem potępiają ludobójstwo w Strefie Gazy
Wśród ponad 700 ludzi kina – sygnatariuszy listu poparcia dla izraelskich reżyserów: Yuvalema Abrahama i Rachel Szor, którzy otrzymują groźby w związku ze swoim filmem „Naza” o sytuacji w Palestynie - znaleźli się Pedro Almodovar i Javier Bardem. Autorzy listu domagają się „zakończenia ludobójstwa” w Gazie.
Czytaj więcej
Yuval Abraham i Rachel Shor, laureaci Oscara za film „Nie chcemy innej ziemi" z 2024 r. o przymusowych przesiedleniach Palestyńczyków, teraz dostal...
Obraz izraelskich twórców zostanie pokazany na Festiwalu Filmowym w San Sebastian. 25 września na czerwonym dywanie ma się odbyć natomiast zgromadzenie pod hasłem „We Are Naza Too” („Też jesteśmy Naza”), podczas którego list ma być odczytany.
Agencja EFE pisze, że „reżyserki i reżyserzy, aktorki i aktorzy, technicy, producenci, festiwale, stowarzyszenia i instytucje sektora filmowego” domagają się w liście „natychmiastowego zakończenia ludobójstwa dokonywanego przez państwo Izrael w Strefie Gazy oraz wykonania rezolucji ONZ dotyczących wycofania się z terytoriów okupowanych”.
Andrzej Poczobut w USA chwali sojusz polsko-amerykański
- Jest coś, co łączy Polskę i Amerykę, Polaków i Amerykanów: to umiłowanie wolności – oświadczył Andrzej Poczobut podczas spotkania Kongresu Polonii Amerykańskiej w stolicy USA. Goście wydarzenia powitali działacza polskiej mniejszości na Białorusi owacją na stojąco.
Dziennikarz i działacz polskiej mniejszości na Białorusi mówił, że „umiłowanie wolności to część tożsamości” Polaków, niezależnie od tego, gdzie mieszkają. Dlatego - jak dodał - „nie jest przypadkiem, że jedyną organizacją, która przetrwała bezprecedensowe represje na Białorusi, jest właśnie Związek Polaków na Białorusi”.
Czytaj więcej
Prezydent USA Donald Trump zapowiada wspólne biznesy z Mińskiem, a minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski po raz pierwszy od lat, sp...
- Nie byłoby mnie tu, gdyby nie sojusz polsko-amerykański, gdyby nie wspólne działania administracji prezydenta (Donalda) Trumpa i przedstawicieli państwa polskiego, które doprowadziły do mojego uwolnienia – podkreślił Poczobut.
Dziennikarz mówił też, że dziś Białorusi brakuje niewiele, by stać się państwem totalitarnym. Podkreślił, że w tej przestrzeni, dzielącej państwo od przekształcenia się w totalitarne, funkcjonuje Związek Polaków na Białorusi i polska mniejszość. - Wierzę, że wspólnymi działaniami doprowadzimy do tego, że przestrzeń wolności na Białorusi się poszerzy i warunki istnienia polskiej mniejszości polepszą się - stwierdził.
Poczobut był więziony w białoruskich aresztach i więzieniach ponad pięć lat. W kwietniu został zwolniony z kolonii karnej na Białorusi, gdzie od 2023 r. odbywał wyrok ośmiu lat więzienia za działalność opozycyjną.