Działkowcy alarmują, że dla wielu emerytów i rencistów obciążenia okażą się barierą nie do przejścia i apelują o pilną zmianę przepisów. Problem opisuje portal WNP.

Miejscowe samorządy naliczają 3 proc. wartości gruntu

Dotychczas w wielu rejonach Polski działkowcy byli zwolnieni z bezpośrednich opłat za korzystanie z gruntów lub ponosili koszty na minimalnym poziomie. Zmiany w przepisach pozwalają jednak właścicielom nieruchomości – reprezentującym Skarb Państwa samorządom – nakładać maksymalną roczną opłatę sięgającą 3 proc. wartości rynkowej gruntu.

Jak informuje TVP Bydgoszcz, problem stał się widoczny m.in. w województwie kujawsko-pomorskim, gdzie roczny koszt utrzymania działki może wzrosnąć nawet o 1200 zł. We Włocławku, Toruniu czy Chełmży sprawa dotyczy co najmniej 400 działek.

Przedstawiciele lokalnych władz uspokajają, że opłata jest wyliczana dla terenu całego ogrodu i następnie dzielona pomiędzy poszczególnych użytkowników: – Ustalamy opłaty na poziomie całej nieruchomości. Jeśli ogród zajmuje hektar czy dwa hektary, opłata będzie dzielona pomiędzy użytkowników działek. Ze wstępnych wyliczeń wynika, że obciążenia mogą sięgnąć około 200 zł rocznie dla jednego użytkownika – wyjaśnił Andrzej Boguszewski ze Starostwa Powiatowego w Toruniu w rozmowie z TVP Bydgoszcz.

Sprawa dotyczy również innych regionów. Polski Związek Działkowców przekazał w komunikacie, które ROD-y mają wkrótce mieć podniesione stawki za użytkowanie wieczyste. Należą do nich m.in. „Zielony Fort” w Sierakowie, w którym roczna opłata wyniesie 143 tys. 148,75 zł, co daje średnio 857,18 zł za działkę, czy „Olszynka” w Kazimierzy Wielkiej, gdzie opłata sięgnie 99 tys. 615,12 zł rocznie, czyli średnio 240,62 zł na działkę.

Stawki za użytkowanie wieczyste mają być podniesione także w okręgach w Poznaniu, Pile i Świętokrzyskim.

Czytaj więcej

Strefa płatnego parkowania w Warszawie znów się powiększy. W planach 4 dzielnice

PZD ostrzega przed porzucaniem działek i proponuje stawkę 0,1 proc.

Przedstawiciele Polskiego Związku Działkowców podkreślają, że środowisko nie uchyla się od płacenia należności, jednak narzucona stawka 3 proc. jest nie do zaakceptowania. – Jako PZD proponujemy 0,1 proc. W przeciwnym razie emeryci i renciści zaczną porzucać działki, ponieważ nie będzie ich stać, żeby je utrzymać – wyjaśnia Piotr Gadzinowski, prezes Okręgowego Zarządu Toruńsko-Włocławskiego Polskiego Związku Działkowców w rozmowie z pomorska.pl.

Posłanka Iwona Hartwich z Koalicji Obywatelskiej poinformowała, że otrzymała w tej sprawie kilkadziesiąt pism od zaniepokojonych przedstawicieli rodzinnych ogrodów działkowych i samych działkowców. - Liczba wystąpień kierowanych do mojego biura poselskiego pokazuje jednak, że problem wywołuje istotne obawy w środowisku działkowców. Szczególne zaniepokojenie budzi możliwość stosowania wobec gruntów zajmowanych przez ROD stawek właściwych dla nieruchomości wykorzystywanych komercyjnie, mimo że rodzinne ogrody działkowe nie są prowadzone w celu osiągania zysku – napisała posłanka w wystosowanej w tej sprawie interpelacji.

Czytaj więcej

Nowe zdjęcie z budowy Portu Polska. Spółka CPK pokazała stan prac

Ministerstwo nie widzi potrzeby zmian w przepisach

Do sprawy odniósł się wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski. Z przedstawionych przez niego danych wynika, że Rodzinne Ogrody Działkowe w Polsce zajmują łącznie 24 756 hektarów, z czego opłaty za użytkowanie wieczyste obejmują zaledwie około 182 hektary, co stanowi 0,7 proc. ogólnej powierzchni. Sytuacje takie występują głównie w przypadkach, gdy ogród uzyskał prawo użytkowania wieczystego na drodze postępowań sądowych, administracyjnych lub przejął teren już obciążony opłatą.

Wiceminister zwrócił uwagę, że samorządy mają prawo stosować indywidualne bonifikaty i na ten moment resort nie planuje nowelizacji ustawy, zapowiadając jedynie dalsze monitorowanie sprawy oraz rozmowy z władzami PZD. Związek z kolei przestrzega, że problem będzie narastał i może objąć kolejne ogrody w całym kraju.