Sektor publiczny w Rosji, który rozwija się w ostatnich latach, osiągnął krytyczny wymiar dla gospodarki, powiedział Aleksandr Isakow, główny ekonomista i szef Centrum Badań Makroekonomicznych Sbierbanku.
Inwestycji nie ma, podatków przybywa w Rosji
„W tym sensie zarówno porównania międzynarodowe, jak i nasze własne doświadczenia z polityką rządu sugerują, że Rosja zbliża się do górnej granicy wielkości sektora publicznego, odpowiadającej wysokim stopom trwałego wzrostu” – powiedział Isakow w wywiadzie dla gazety RBK.
Zaznaczył, że władze nie powinny zwiększać wydatków na sektor publiczny do 40 proc. PKB, gdyż przekroczenie tej granicy będzie miało negatywny wpływ na biznes i inwestycje oraz zdolność budżetu do ściągania podatków.
Według prognozy Ministerstwa Finansów w 2027 r. wielkość wydatków na sektor państwowy wyniesie 38 proc. PKB. Jednocześnie Ministerstwo Rozwoju oczekuje wzrostu gospodarczego o 1,4 proc., a inwestycji o symboliczne 0,2 proc. To dane nie do sprawdzenia. Według Isakowa firmy odkładają inwestycje ze względu na niepewność podatkową i ryzyko makroekonomiczne. To z kolei ogranicza popyt i potencjalną podstawę opodatkowania rządu. Isakow podkreślił, że dla długoterminowego planowania i rozwoju niezbędny jest stabilny system podatkowy.
Wcześniejsze badanie Instytutu Prognoz Gospodarczych Rosyjskiej Akademii Nauk wykazało, że ponad jedna trzecia menedżerów najwyższego szczebla firm (35,1 proc.) uważa za konieczne ograniczenie roli państwa w gospodarce. Wynik był najwyższy od ćwierć wieku. Jednocześnie 63,9 proc. uczestników badania stwierdziło, że chce obniżki podatków.
Od dwóch lat Kreml zwiększa obciążenia fiskalne, bo potrzebuje coraz więcej pieniędzy na rozpętaną wojnę. W 2025 r. podatek dochodowy od firm wzrósł z 20 proc. do 25 proc., a w tym roku stawka VAT została podwyższona z 20 proc. do 22 proc. Władze przeprowadziły także „reformę podatkową” dla małych przedsiębiorstw, która pozbawiła setki tysięcy przedsiębiorców uproszczonego systemu podatkowego.
Nowe podatki w Rosji: Od zysków nadzwyczajnych, lokat czy akcji
Kreml postanowił jednak na tym nie poprzestać, bo wydatki wojenne rosną, a wraz z nimi deficyt finansów publicznych. Państwowy sektor zbrojeniowy to główny beneficjent bezzwrotnej pomocy państwa. Dlatego od przyszłego roku rosyjski rząd planuje wprowadzenie podatku od zysków nadzwyczajnych dla producentów cementu, nawozów i spółek wydobywczych złota.
Wzrosną obciążenia obywateli federacji na wojnę. Podniesiona zostanie do 22 proc. maksymalna stawka podatku dochodowego od osób fizycznych od „dochodów pasywnych” (akcje, obligacje itp.), w tym lokat bankowych. Wzrośnie też do 22 proc. VAT na zakupy w zagranicznych sklepach internetowych. Oczekuje się, że wszystkie te podwyżki podatkowe przyniosą do budżetu 1,5 bln rubli (70 mld zł) w 2027 r.
Czytaj więcej
Kreml chce podnieść podatki od dochodów Rosjan, dodatkowo obciążyć firmy surowcowe i opodatkować zakupy w zagranicznych sklepach internetowych. Now...
Ministerstwo Finansów prognozuje deficyt budżetu federalnego w przyszłym roku na poziomie 5,5 bln rubli, czyli 2,2 proc. PKB. To dwa razy więcej niż wcześniej prognozowano. Co trzeci rubel z budżetu zostanie przeznaczony na wydatki wojskowe. Pozycja „obrona narodowa” już w tym roku wzrośnie do 17,1 bln rubli (710 mld zł), a skumulowana suma na lata 2027-29 sięgnie 50 bln rubli (2,36 bln zł). Podawane oficjalne dane są niemożliwe do zweryfikowania.