W czwartek rosyjski rząd rozpatrzył projekt budżetu na lata 2027–2029. Towarzyszy mu pakiet zmian w kodeksie podatkowym – poinformowało biuro prasowe Ministerstwa Finansów.

Wyższe podatki od dywidend, nadzwyczajnych zysków i zakupów w internecie

Rząd chce podnieść podatek dochodowy od osób fizycznych (PIT) od dochodów pasywnych, w tym odsetek od depozytów bankowych, dywidend, transakcji papierami wartościowymi oraz dochodów ze sprzedaży nieruchomości. Obecnie są one opodatkowane według stawek 13–15 proc. Od przyszłego roku miałaby obowiązywać skala od 13 do 22 proc. Według „The Moscow Times” podwyżka dotknie około 4 mln Rosjan. Wyłączeni z niej mają być żołnierze uczestniczący w wojnie przeciwko Ukrainie.

Projekt przewiduje również wprowadzenie podatku od nadzwyczajnych zysków dużych przedsiębiorstw. Producenci metali nieżelaznych i nawozów mieliby płacić 30 proc., a firmy wydobywające złoto – 20 proc. Podatek będzie naliczany od nadwyżki przychodów ponad poziom z bazowego 2024 r.

Ministerstwo Finansów planuje ponadto objąć zakupy w zagranicznych sklepach internetowych maksymalną stawką VAT wynoszącą 22 proc. Do tego ma dojść nowe cło w wysokości 100 rubli od przesyłki z towarami na użytek osobisty o wartości do 200 euro.

Czytaj więcej

Rosja przyparta do zbożowego muru. Importerzy rezygnują z zakupów

O wojnie Putina ani słowa

W uzasadnieniu podwyżek nie pada słowo „wojna”.– Wszystkie decyzje zawarte w pakiecie budżetowym mają na celu zapewnienie stabilności finansów publicznych i stworzenie warunków dla długoterminowego wzrostu gospodarczego kraju – oświadczył minister finansów Anton Siłuanow.

Według wyliczeń resortu dodatkowe podatki mają pomóc ograniczyć deficyt budżetu federalnego, który w tym roku będzie niemal dwukrotnie większy, niż pierwotnie planowano. Zamiast 1,6 proc. PKB, czyli 3,7 bln rubli, ma sięgnąć 3 proc. PKB, a więc 6,9 bln rubli. Ministerstwo Finansów poinformowało, że przyszłoroczny budżet przewiduje deficyt w wysokości 2 proc. PKB.

– Sytuacja fiskalna Rosji gwałtownie się pogarsza z powodu rosnących wydatków na wojnę – stwierdził Janis Kluge, ekspert Niemieckiego Instytutu Studiów nad Bezpieczeństwem Międzynarodowym. Według jego szacunków w pierwszej połowie roku na zakup broni i uzbrojenia przeznaczono 10,7 bln rubli – o jedną trzecią więcej niż rok wcześniej.

Czytaj więcej

Niemoralna propozycja USA. Biznes z Rosją w zamian za koniec wojny z Ukrainą

Niemal połowa budżetu Rosji idzie na wojnę z Ukrainą

Z wyliczeń niemieckiego badacza wynika, że wydatki wojskowe pochłonęły 43,8 proc. wszystkich wydatków budżetowych i 57,3 proc. dochodów podatkowych. W relacji do PKB do końca roku mogą sięgnąć 9 proc. Niezależni ekonomiści uważają oficjalne dane o deficycie budżetowym za zaniżone. Od rozpoczęcia inwazji na Ukrainę trudno je jednak zweryfikować, ponieważ rosyjskie władze utajniły większość budżetu i podają opinii publicznej jedynie wybrane informacje.

– To nowy rekord od czasów ZSRR – dodaje Kluge. Ekonomista przypomina, że aby zasilić budżet wojskowy, w latach 2022–2024 rząd podniósł już podatek od wydobycia ropy naftowej i gazu, wprowadził podatek od nadzwyczajnych zysków oraz opłaty kursowe. W ubiegłym roku zwiększono stawkę podatku dochodowego od osób prawnych z 20 do 25 proc. i wprowadzono progresywną skalę PIT. Z kolei w tym roku VAT wzrósł z 20 do 22 proc.

Ministerstwo Finansów rozpoczęło również reformę podatkową dla małych firm, pozbawiając setki tysięcy przedsiębiorców możliwości korzystania z uproszczonego systemu podatkowego. W ciągu sześciu miesięcy przyniosło to budżetowi pół biliona rubli. Mimo kolejnych podwyżek podatków dziura budżetowa wciąż się jednak powiększa.

– Jakiekolwiek dodatkowe działania mające na celu zwiększenie dochodów, w tym podatek od zysków nadzwyczajnych lub inne podatki, zwiększą ryzyko dla gospodarki, która praktycznie przestała się rozwijać w tym roku – ostrzega ekonomista Dmitrij Polewoj i dodaje, że „zyski firm nadal spadają, wiele firm prywatnych nie ma już poduszki bezpieczeństwa, a małe firmy walczą o przetrwanie. Wiele stoi w obliczu bankructwa”.