Koncepcja tzw. prawa śniegu – krytykowana przez podhalańskich aktywistów z Federacji Obrony Podhala, o czym pisaliśmy już na łamach „Rzeczpospolitej” – znalazła poparcie wśród zakopiańskich radnych. Rada Miasta Zakopane bezwzględną większością głosów przyjęła rezolucję popierającą senacki projekt ustawy. Niemniej, radni domagają się konkretnych zmian w projekcie. Chodzi m.in. o podwyższenie progu zgody właścicieli gruntów, a także wprowadzenia obowiązkowej mediacji oraz przeprowadzenia konsultacji społecznych.

Zakopane popiera senacki projekt dotyczący tzw. prawa śniegu

Rezolucja dotyczy senackiego projektu nowelizacji ustawy o gospodarce nieruchomościami. Projekt ten ma ułatwić funkcjonowanie i rozwój infrastruktury narciarskiej na gruntach prywatnych. Projekt zakłada możliwość administracyjnego ograniczenia sposobu korzystania z nieruchomości w przypadku braku porozumienia z jej właścicielem. Pierwsze czytanie projektu odbyło się we wtorek Senacie.

Czytaj więcej

Polska wersja tzw. prawa do śniegu rozpala emocje. „Deweloper zrobi co chce”

W przyjętym stanowisku zakopiańscy radni podkreślili, że turystyka i infrastruktura narciarska stanowią podstawę gospodarki miasta i całego Podhala. Ich zdaniem, rozdrobnienie własności gruntów i nieuregulowane stany prawne, od lat utrudniają utrzymanie oraz rozwój tras narciarskich. Wskazali również na ryzyko kolejnych sporów i zamykania stoków w związku z wygasaniem umów dzierżawy.

Jednocześnie rada zaznaczyła, że projektowane przepisy muszą zapewniać odpowiednią ochronę prawa własności. Podkreśliła szczególne znaczenie gruntów na Podhalu, które często pozostają w rękach tych samych rodzin od wielu pokoleń i stanowią część ich dziedzictwa.

Radni postulują m.in. obowiązkowe konsultacje społeczne przed podjęciem uchwały przez radę gminy o wyznaczeniu terenów narciarskich na terenach prywatnych oraz mediację z udziałem niezależnego mediatora w przypadku braku zgody właściciela terenu. Chcą także jednoznacznego przyznania radzie gminy prawa do odmowy zgody na inwestycję, ograniczenia jej zakresu lub określenia dodatkowych warunków realizacji.

Rezolucja zawiera ponadto postulat doprecyzowania katalogu inwestycji objętych ustawą, wprowadzenia obowiązku usunięcia urządzeń infrastruktury narciarskiej i rekultywacji terenu po zakończeniu działalności oraz zapewnienia kontroli nad korzystaniem z przyznanych uprawnień.

Podczas dyskusji radny Tymoteusz Mróz przekonywał, że rezolucja wyraża poparcie dla rozwoju narciarstwa, a jednocześnie zawiera daleko idące zastrzeżenia do obecnego kształtu projektu i postulaty ochrony właścicieli gruntów. Podkreślił, że Zakopane powinno zabrać głos w sprawie przepisów, które mogą umożliwić przywrócenie narciarskiego charakteru miasta.

Radny i sportowiec Jakub Kot również poparł rezolucję, wskazując na przewidziane w projekcie zabezpieczenia, w tym konieczność uzyskania zgody większości właścicieli, konsultacje społeczne i mediację. Odmienne stanowisko przedstawił radny Mateusz Łękawski. Przyznał, że problemy stacji narciarskich wymagają rozwiązania, jednak sprzeciwił się tak daleko idącej ingerencji w prawo własności. Jego zdaniem, należy odróżnić możliwość wykorzystania gruntu jako trasy zjazdowej od prawa do budowania na cudzej nieruchomości rozbudowanej infrastruktury.

Rada Miasta Zakopane zadeklarowała gotowość udziału w dalszych pracach legislacyjnych. Rezolucja ma zostać przekazana m.in. marszałkom: Sejmu i Senatu, premierowi, Konwentowi Tatrzańskiemu oraz parlamentarzystom z Podhala.

Czytaj więcej

Inwestycje na specjalnych prawach. Rząd przyjął nową ustawę

Prawo śniegu. Senat proponuje, resorty rozwoju i klimatu krytykują

We wtorek połączone komisje Senatu przeprowadziły pierwsze czytanie projektu. Negatywnie oceniły go resorty: rozwoju i klimatu, wskazując m.in. na wątpliwości dotyczące ochrony prawa własności i środowiska. Zastrzeżenia konstytucyjne zgłosiło również Biuro Legislacyjne Senatu. Przedstawiciel wnioskodawców, senator Zygmunt Frankiewicz zaproponował poprawki zwiększające ochronę właścicieli gruntów. Ze względu na dużą liczbę uczestników debaty rozpatrzenie poprawek i głosowanie odłożono do kolejnego posiedzenia komisji.

Z kolei Federacja Obrony Podhala nazywa senacki projekt specustawą dla prywatnych biznesmenów potrafiących różnymi sposobami przekonać do siebie lokalnych urzędników.

Zdaniem Federacji Obrony Podhala, która skupia komitety protestacyjne z różnych gmin, wedle proponowanych zmian, każda atrakcyjna z punktu widzenia dewelopera nieruchomość, w tym zabudowana budynkiem mieszkalnym czy użytkowana jako teren np. rolny, a nawet stanowiąca teren chroniony, może podlegać wywłaszczeniu, bo tak oceniają tę służebność zainteresowani, na cel biznesowy (budowa wyciągów narciarskich, tras bobslejowych, torów saneczkowych, terenów do jazdy quadem, motocyklem itp. z zapleczem usługowym w postaci hoteli, parkingów, basenów, stref SPA itp.) w ramach krótkiej procedury, realizowanej na wniosek inwestora, na swobodnie wybranym przez niego gruncie stanowiącym prywatną własność innej osoby, która nie wyraża zgody na inwestycję w proponowanym kształcie, bądź nie akceptuje proponowanej zaniżonej ceny za wykup gruntu.

„Tego typu uregulowania, tak głęboko ingerujące w prawo własności nie są potrzebne uczciwemu biznesowi, który potrafi wynegocjować obopólne zasady współpracy z właścicielami nieruchomości (…) jak przykładowo w Zakopanem – Harenda, w Bukowinie Tatrzańskiej, Jurgowie, Czarnej Górze i w innych miejscowościach” czytamy w stanowisku FOP. Jego autorzy dodają też, że nie ma prostej analogii między polskim projektem, a austriackimi przepisami, bowiem te ostatnie dotyczą gruntów położonych w Alpach na wysokości powyżej 1000 lub 2000 m.n.p.m., gdzie z uwagi na uwarunkowania geograficzno-klimatyczne, nie jest na tych terenach co do zasady możliwe prowadzenie jakiejkolwiek innej racjonalnej działalności gospodarczej, rolnej, czy leśnej. Tymczasem polski projektodawca nie czyni żadnych ograniczeń i daje biznesowi pełną swobodę wyboru terenu, na którym chce postawić infrastrukturę sportową”.