Czy z fiskusem w Polsce można dziś negocjować albo się porozumieć? Takie pytania mogą wzbudzić uśmiech politowania u niejednego przedsiębiorcy czy eksperta podatkowego, który usiłował wyjaśnić urzędowi skarbowemu specyfikę swojego działania albo ustalić sposób opodatkowania nietypowych transakcji. Choć bywają urzędy skarbowe otwarte na dyskusje, to nader często wiele z nich ogranicza się do sztywnych procedur kontroli czy wydania decyzji. Można oczywiście wystąpić o indywidualną interpretację prawa podatkowego, nawet dokładnie opisując swoją sytuację. Jednak i w takiej sytuacji nie dochodzi do swobodnej wymiany poglądów między podatnikami i urzędnikami.
Nieco inne podejście mają służby skarbowe np. w Holandii i w Niemczech, gdzie na różnych etapach kontaktów z podatnikiem – kontrolnych i w trakcie ewentualnego sporu – są możliwości zawarcia porozumienia zamiast toczenia dalszej walki w sądzie.
Zdaniem Michała Roszkowskiego, radcy prawnego i partnera w Accreo, przynajmniej część z tych rozwiązań można by przenieść na grunt polski i zapisać w nowym kodeksie podatkowym. Mogłyby mieć one postać np. porozumienia, do którego dochodziłoby po zakończeniu kontroli podatkowej, zamiast wydawania decyzji.
– Instytucja porozumienia pokontrolnego ułatwiłaby działalność podatnikom i organom skarbowym – przekonuje ekspert.
W praktyce takie porozumienie mogłoby dotyczyć np. sposobu korekty rozliczeń, także za okresy inne niż kontrolowany, oraz ostateczny termin tych korekt. W efekcie zamiast decyzji określającej zobowiązanie podatkowe, którą podatnik mógłby kwestionować, obie strony miałyby jasność co do traktowania konkretnych rozliczeń. Mniej byłoby też sporów z administracją skarbową.