Reklama

Opieka nad dzieckiem może skrócić urlop

Urlop macierzyński w ogóle nie ma znaczenia dla liczby dni urlopu wypoczynkowego, natomiast wychowawczy może go obniżyć. Ale tylko w roku powrotu do pracy

Publikacja: 23.01.2009 06:05

Opieka nad dzieckiem może skrócić urlop

Foto: Fotorzepa, MW Michał Walczak

[b]PRZYPADEK 1.[/b]

Pani Jola poszła na urlop wychowawczy w 2007 r. Nie wykorzystała siedmiu dni urlopu wypoczynkowego za ten rok (za cały rok przysługuje jej 26 dni). Zajmowała się dzieckiem przez cały 2008 r., a 16 lutego br. wraca do pracy, ale nie na długo, bo 30 kwietnia jej umowa o pracę rozwiąże się. Pracowała na umowie terminowej, która nie będzie przedłużana.

[b]PRZYPADEK 2.[/b]

Zatrudniona na umowę na czas określony pani Magda w 2008 r. poszła na urlop macierzyński. Nie wykorzystała całego 20-dniowego urlopu wypoczynkowego za ubiegły rok, bo plan urlopów przewidywał, że zrobi to w okresie wakacyjnym. W tym czasie jednak poszła na zwolnienie lekarskie, na którym przebywała aż do porodu. Na macierzyńskim będzie do końca marca 2008 r. i tego samego dnia rozwiąże się jej umowa. W 2009 r. przysługiwałoby jej 26 dni urlopu, gdyby pracowała pełny rok.

[ramka][b]PYTANIA:[/b]

Reklama
Reklama

1. Ile urlopu wypoczynkowego przysługuje obu paniom w momencie rozwiązywania się ich umów o pracę?

2. Kiedy można redukować przysługującą im liczbę dni wypoczynku?

3. Jak rozliczać przysługujący urlop wypoczynkowy przy rozwiązaniu się ich umów?[/ramka]

[srodtytul]Na wypoczynkowy nie wpływa macierzyński...[/srodtytul]

Kiedy pracownica idzie na urlop macierzyński, nic nie dzieje się z jej stosunkiem pracy. Jest wciąż aktywny, chociaż zamiast pensji jest wypłacany zasiłek. Za okres macierzyńskiego nabywa prawo do urlopu wypoczynkowego. Nabywa, jakby normalnie pracowała. Co więcej może z niego skorzystać bezpośrednio po zakończeniu urlopu macierzyńskiego, jeśli jej stosunek pracy jest kontynuowany (art. 163 § 3 k.p.).

Sytuacja pani Magdy jest więc jasna co do liczby dni należnego jej wypoczynku. Za 2008 r. przysługuje jej 20 dni, a za 2009 r. – proporcjonalnie do okresu przepracowanego (pobytu na urlopie macierzyńskim), czyli siedem dni (3/12 x 26 dni = 6,5 dnia, po zaokrągleniu siedem dni). Dlaczego tyle? W 2008 r. nie wykorzystała przecież żadnego dnia z puli urlopowej, a w 2009 r. będzie zatrudniona tylko trzy miesiące, po których jej umowa o pracę rozwiąże się, bo upływa termin, na jaki została zawarta. A w takich wypadkach stosujemy zasadę proporcjonalności, określoną w art. 155[sup]1[/sup] § 1 pkt 1 k.p. Liczymy więc urlop wypoczynkowy odpowiednio do okresu przepracowanego w roku ustania stosunku pracy, jeśli pracownik nie zdąży wcześniej wykorzystać wypoczynku w przysługującym mu lub wyższym wymiarze. Oczywiście niepełne miesiące i niepełne dni urlopu zaokrąglamy w górę (art. 155[sup]2a[/sup] i 155[sup]3[/sup] § 1 k.p.).

Reklama
Reklama

[srodtytul]…wpływa za to wychowawczy[/srodtytul]

Zupełnie inne skutki niż urlop macierzyński wywołuje urlop wychowawczy. Powoduje bowiem zawieszenie stosunku pracy na czas jego trwania. W tym czasie nie są więc realizowane żadne prawa i obowiązki zarówno pracownika, jak i pracodawcy. Gdy więc pracownik jest na wychowawczym, za ten okres nie nabywa prawa do urlopu wypoczynkowego. Zatem pani Jola nie uzyskała ani dnia wypoczynku za 2008 r., bo cały ten rok była na wychowawczym. A co z 2007 i 2009 r.?

Wychowawczy ma jeszcze inne konsekwencje. Daje podstawę do redukcji liczby dni urlopu wypoczynkowego. Ale muszą być spełnione dwa kryteria, wynikające z art. 155[sup]2[/sup] § 1 k.p.:

- urlop wychowawczy musi trwać co najmniej miesiąc,

- obniżenie wymiaru urlopu wypoczynkowego może nastąpić tylko w roku, w którym pracownik wraca do pracy po okresie jej niewykonywania, czyli redukcja wypoczynku nie może dotyczyć roku, w którym podwładny idzie na urlop, ale w nim nie wraca.

W takim wypadku redukujemy dni urlopu według zasady proporcjonalności, określonej w art. 155[sup]1[/sup] § 1 pkt 2 k.p. Wybieramy w tym celu jedną z dwóch metod. Pierwsza polega na ustaleniu wymiaru urlopu wypoczynkowego proporcjonalnie do okresu pozostającego do końca roku kalendarzowego lub okresu zatrudnienia (jeśli zakończy się przed upływem roku kalendarzowego) dla pracowników, którzy przed powrotem do pracy nie nabyli prawa do kolejnego urlopu. Metoda druga polega na obliczeniu urlopu wypoczynkowego w wymiarze obniżonym proporcjonalnie do okresu niewykonywania pracy w danym roku kalendarzowym u pracowników, którzy nabyli prawo do tego urlopu przed nieobecnością. Urlopu nie należy redukować, jeśli przed nieobecnością pracownik wykorzysta go w całości lub w części wyższej, niż wynika z działania redukcji.

Reklama
Reklama

Pani Jola ma zatem prawo do siedmiu dni niewykorzystanego urlopu wypoczynkowego z 2007 r. Również siedem dni (3/12 x 26 dni = 6,5 dnia, po zaokrągleniu siedem dni) wakacji należy się jej za 2009 r.

[srodtytul]W naturze lub ekwiwalent[/srodtytul]

Skoro wiemy, ile każdej z pań przysługuje urlopu wypoczynkowego, zanim ich umowy o pracę się rozwiążą, pozostaje do rozstrzygnięcia, jak go wykorzystać. Pani Jola ma przed sobą dwa i pół miesiąca pracy. W tym czasie może więc w naturze zrealizować swoje 14 dni wypoczynku. A gdyby nie zdążyła, szef musi wypłacić jej ekwiwalent albo za wszystkie dni, albo za te, które pozostaną niewykorzystane.

Pani Magda nie ma żadnych szans wyjechać na wakacje, bo przecież do końca umowy o pracę jest na urlopie macierzyńskim. Jej zatem trzeba wypłacić ekwiwalent za 27 dni. Obliczamy go według [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=74468]rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z 8 stycznia 1997 r. w sprawie szczegółowych zasad udzielania urlopu wypoczynkowego, ustalania i wypłacania wynagrodzenia za czas urlopu oraz ekwiwalentu pieniężnego za urlop (DzU nr 2, poz. 14 ze zm.)[/link]. Postępujemy w takiej kolejności:

- najpierw ustalamy podstawę ekwiwalentu, przyjmując w niej składniki stałe w wysokości należnej pracownicy w miesiącu nabycia prawa do tego ekwiwalentu, natomiast zmienne – w średniej wysokości z trzech miesięcy poprzedzających miesiąc nabycia ekwiwalentu; jeżeli pracownica nie przepracowała pełnego trzymiesięcznego okresu, dzielimy wynagrodzenie faktycznie uzyskane przez nią w tym okresie przez liczbę dni pracy, za które przysługiwało to wynagrodzenie, a otrzymany wynik mnożymy przez liczbę dni, jakie pracownica przepracowałaby w ramach normalnego czasu pracy, zgodnie z obowiązującym ją rozkładem czasu pracy,

Reklama
Reklama

- następnie dzielimy podstawę przez współczynnik ekwiwalentowy (w 2009 r. 21,08), aby otrzymać stawkę ekwiwalentu za jeden dzień urlopu,

- wynik z poprzedniego działania dzielimy przez osiem godzin, aby uzyskać stawkę ekwiwalentu za godzinę urlopu,

- na końcu mnożymy stawkę ekwiwalentu za jedną godzinę urlopu przez liczbę godzin niewykorzystanego urlopu, aby w ten sposób obliczyć kwotę ekwiwalentu za cały niewykorzystany urlop.

Ekwiwalent powinniśmy wypłacić w dniu rozwiązania umowy o pracę każdej z pań.

[ramka][b]ODPOWIEDZI:[/b]

Reklama
Reklama

1. Pani Joli należy się w sumie 14 dni urlopu wypoczynkowego, a pani Magdzie 27 dni.

2. Liczbę dni urlopowych można zredukować tylko u pani Joli i to w roku jej powrotu do pracy, czyli w 2009 r.

3. Przysługujący urlop wypoczynkowy pani Jola może odebrać w naturze, a gdy nie zdąży, to w formie ekwiwalentu, natomiast pani Magda może liczyć wyłącznie na ekwiwalent.[/ramka]

Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Prawo drogowe
Sąd: odstawienie prawej nogi to błąd eliminujący kierowcę
Praca, Emerytury i renty
1978,49 zł renty z ZUS od 1 marca. Te choroby uprawniają do świadczenia
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama