Reklama
Rozwiń
Reklama

Szybki rozwód bez „przymusowej” batalii sądowej będzie możliwy. Rząd przyjął projekt ustawy

Szybkie rozwody bez udziału sądów, dokonywane jedynie za pośrednictwem urzędów stanu cywilnego, będą możliwe dzięki nowym przepisom, przygotowanym przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Projekt ustawy w tej sprawie w środę przyjął rząd.

Publikacja: 12.11.2025 14:40

Szybki rozwód bez „przymusowej” batalii sądowej będzie możliwy. Rząd przyjął projekt ustawy

Foto: Adobe Stock

– To zmiana oczekiwana przez bardzo wiele osób w Polsce, ułatwienie życia, rozwiązanie, które pozwala na rozwód w urzędzie stanu cywilnego – mówił rzecznik rządu Adam Szłapka, podczas konferencji prasowej po środowym posiedzeniu Rady Ministrów. W wyniku obrad RM przyjęła projekt nowelizacji kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który dla wielu przyszłych rozwodników oznacza nadzieję na krótszą drogę powrotu do poprzedniego stanu cywilnego.

Rzecznik rządu przypomniał, że z rozwiązania skorzystać będą mogły pary bez małoletnich dzieci, które w kwestii rozwodu doszły wcześniej do porozumienia, w związku z czym w ich sprawie nie będzie trzeba przeprowadzać całej sądowej procedury. – To jedno z rozwiązań, które ułatwiają ludziom w Polsce życie – komentował Adam Szłapka.

Czytaj więcej

Szybkie rozwody. Czy rodzice zastępczy rozwiążą małżeństwo w USC?

Rząd za szybkimi rozwodami w urzędach stanu cywilnego. Kto będzie mógł rozwieść się przed kierownikiem USC? 

Odpowiedzialny za przygotowanie rozwiązań resort sprawiedliwości ostatecznie zdecydował się zaproponować przepisy, umożliwiające szybkie, pozasądowe rozwody, wykorzystując model administracyjny – w urzędzie stanu cywilnego, choć pierwotnie rozważano też model notarialny. Za wybraną opcją ostatecznie przemówiło m.in. przekonanie, że skoro zawieranie związku małżeńskiego odbywa się przed kierownikiem USC, to analogicznie powinno być w kwestii jego rozwiązywania. Cała procedura zresztą i tak bazuje na dokumentach, które uzyskać trzeba byłoby z urzędu.

„Za” przemówiła też możliwość weryfikacji przez kierownika faktu, czy małżonkowie mają małoletnie dzieci – tej notariusze nie mają, a będzie to wymóg konieczny do zakończenia związku w ten sposób. Oprócz tego pod uwagę wzięto prawdopodobnie niższe koszty całego przedsięwzięcia i obawę o możliwe kwestionowanie konstytucyjności takiego „klepniętego” przez notariusza rozwiązania. Tym samym to ostatecznie na barkach kierownika USC spoczywać będzie odpowiedzialność sprawdzenia, czy para spełnia ustawowe przesłanki rozwodu pozasądowego i dokonania wpisów w rejestrze stanu cywilnego.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Ewa Szadkowska: Deregulacja rozwodów na pół gwizdka

Liczba pozwów rozwodowych rośnie, na pierwszą rozprawę czekamy nawet pół roku 

Jak pisaliśmy na łamach „Rzeczpospolitej”, liczba pozwów rozwodowych trafiających do sądów okręgowych rośnie z roku na rok (w tym ubiegłym takich spraw wpłynęło blisko 83 tys., zaś w poprzednich latach – 81 i 78,5 tys.)

I choć rozwód na pierwszej rozprawie nie zawsze jest abstrakcją, kiedy małżonkowie rozstają się w zgodzie, na jej termin i tak czeka się nawet pół roku. Dla sądów to marnowanie czasu na sprawy, które można załatwić „od ręki”, zaś dla samych zainteresowanych – kolejne miesiące, kiedy nie mogą jeszcze zamknąć poprzedniego rozdziału życia.

Etap legislacyjny: trafi do Sejmu

Czytaj więcej

Szybkie rozwody nie dla notariuszy. Urzędnik zakończy małżeństwo
Prawo drogowe
Koniec z masowym oblewaniem kursantów? Pomóc ma nowy system
Edukacja i wychowanie
Oto najlepsze licea i technika w Polsce. Wyniki rankingu Perspektywy 2026
Opinie Prawne
Szymaniak: A ile dywizji ma prokuratura, czyli o powodach obrony Ewy Wrzosek
Samorząd
To już pewne. Będzie więcej czasu na przygotowanie planów ogólnych
Sądy i trybunały
Resort sprawiedliwości szykuje reformę dyscyplinarek sędziowskich. Co się zmieni?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama