W 2024 r. Sąd Rejonowy uniewinnił obwinionego od wykroczenia polegającego na przekroczeniu na obszarze zabudowanym dozwolonej prędkości o 23 km/h. Zarzucono mu, że jechał 73 km/h przy ograniczeniu do 50 km/h. Wyrok nie został zaskarżony i uprawomocnił się. Obrońca wniósł o zwrot ponad 4 tys. zł (brutto) wydatków na obronę, a także o zwrot ponad 6 tys. kosztów dojazdu do Sądu na siedem rozpraw.

Sąd zasądził na rzecz uniewinnionego jedynie 792 zł z tytułu kosztów obrońcy z wyboru i nie uwzględnił wniosku w pozostałym zakresie. Jak uzasadnił, obwiniony z własnej inicjatywy wybrał sobie obrońcę z innego, oddalonego od sądu miasta, więc sam musi ponieść ciężar kosztów związanych z dojazdem obrońcy. Obrońca wniósł zażalenie, domagając się zasądzenia na rzecz obwinionego jego kosztów w pełnej wysokości 10 557 zł.

Sąd Okręgowy jedynie częściowo zmienił postanowienie sądu niższej instancji – podwyższył kwotę zwrotu  wydatków na obronę do 4305 zł. W ocenie SO, nie było podstaw do zasądzenia zwrotu wydatków związanych z dojazdem do sądu, bo powinny one mieścić w wynagrodzeniu adwokata, a nie stanowić odrębny zwrot.

„Sąd może zwrócić obwinionemu wydatki związane z jego własnym dojazdem do sądu, a dojazd adwokata winien się mieścić w stawce jego wynagrodzenia. Żadne przepisy nie przewidują odrębnej podstawy prawnej do zwrotu wydatków obwinionemu z tego tytułu” - wskazał Sąd.

Czytaj więcej

20 zł dla radcy za dojazd do klienta

Adwokat z wyboru nie musi mieć kancelarii w tym samym mieście, w którym jest siedziba sądu

Od postanowienia SO w części dotyczącej wydatków na dojazdy zastępca RPO Stanisław Trociuk   
wniósł kasację do Sądu Najwyższego. Zaznaczył, że obwiniony ma prawo swobodnego wyboru obrońcy, a koszty obrony zostały należycie udokumentowane. Żaden przepis prawa nie ogranicza też możliwości wyboru obrońcy do prowadzącego kancelarię w okręgu czy miejscowości siedziby danego sądu. 

RPO powołał się na utrwalone orzecznictwo Sądu Najwyższego, który uznawał, że wydatki związane z obroną z wyboru są wydatkami stron, w konsekwencji, w razie uniewinnienia obwinionego, gdy wniosek o ukaranie wniósł oskarżyciel publiczny, to im należy zasądzić od Skarbu Państwa koszty poniesione na tę obronę z wyłączeniem podatku VAT. W skład uzasadnionych wydatków z tytułu ustanowionego w sprawie jednego obrońcy, wchodzą również poniesione przez niego wydatki na pokrycie kosztów dojazdu obrońcy na rozprawę.

„W tej sprawie odbyło się siedem rozpraw, co wskazuje, że nie była typową sprawą o wykroczenie. Uprawniało to obwinionego do ustanowienia obrońcy, do którego ma zaufanie, przy czym odległość kancelarii od sądu nie powinna mieć żadnego wpływu na wybór obrońcy – stanowiłaby ograniczenie prawa do obrony” - wskazał zastępca RPO.