W uchwale podkreślono, że "śmierć dziecka jest porażką całego systemu opieki nad dzieckiem i przeciwdziałania przemocy domowej". Sędziowie rodzinni zaznaczają, że nie będą komentować tej konkretnej sprawy, ponieważ jak tłumaczą, nie znają jej okoliczności, które są i będą badane przez właściwe organy. - Jako sędziowie analizujemy ogólną sytuację, również z punktu widzenia sądu opiekuńczego, aby do takich zdarzeń więcej nie doszło. Zauważamy potrzebę zmian w całym systemie, na wszystkich szczeblach instytucji zajmujących się dzieckiem i rodziną, łącznie z sądem - piszą.
Sędziowie rodzinni zwracają uwagę na takie problemy, jak:
- brak narzędzi do analizy systemowej krzywdzenia dzieci, w tym ze skutkiem śmiertelnym;
- niewystarczający przepływ informacji pomiędzy sądem opiekuńczym, organami pomocy społecznej, kuratorami, organizatorem pieczy zastępczej i Policją, szczególnie w sytuacji zmiany miejsca zamieszkania rodziny z dzieckiem;
- brak wystarczającej liczby rodzin zastępczych, a przez to często wielomiesięczny brak możliwości wykonania orzeczeń sądu o umieszczeniu w pieczy zastępczej, szczególnie w sytuacjach pilnych;
- brak systemowych szkoleń sędziów związanych z przeciwdziałaniem krzywdzenia dzieci;
- brak wspólnych szkoleń sędziów, pracowników pomocy społecznej, kuratorów, organizatorów pieczy zastępczej, Policji celem wypracowania dobrych praktyk;
- zbyt duża liczba spraw w referatach sędziów rodzinnych (referaty osiągają nawet tysiąc spraw czynnych i wykonawczych), co uniemożliwia sprawne reagowanie i podejmowanie decyzji w odpowiednim czasie; wieloletnie wakaty w wydziałach rodzinnych na stanowiskach sędziów i sekretarzy sądowych;
- stale poszerzająca się kognicja wydziałów rodzinnych w sprawach pilnych, uniemożliwiająca skupienie się na sprawach opiekuńczych;
- bardzo długie okresy oczekiwania na opinie w Opiniodawczych Zespołach Sądowych Specjalistów oraz brak biegłych sądowych, szczególnie z zakresu psychiatrii.
W uchwale apelują do władzy ustawodawczej i wykonawczej o:
- przyjęcie ustawy o analizie krzywdzenia dzieci ze skutkiem śmiertelnym (serious case review);
- zwiększenie liczby rodzin zastępczych zabezpieczających miejsca dla małoletnich potrzebujących opieki poza systemem rodzinnym, tak, by orzeczenie sądowe było niezwłocznie wykonane;
- dostosowanie kadry orzeczniczej i urzędniczej w sądach do realnych potrzeb w wydziałach rodzinnych;
- organizowanie cyklicznych specjalistycznych szkoleń dla osób zajmujących się przeciwdziałaniem przemocy domowej;
- stworzenie sprawnego systemu diagnostyki psychologicznej i psychiatrycznej rodziny oraz szybkiego dostępu do terapii i leczenia.
Czytaj więcej
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro poinformował w środę o przeniesieniu sprawy śmierci 8-letniego Kamila z Prokuratury...
W poniedziałek rano 8-letni Kamil zmarł w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. "Bezpośrednią przyczyną śmierci chłopca była postępująca niewydolność wielonarządowa. Doprowadziła do niej poważna choroba oparzeniowa i ciężkie zakażenie całego organizmu, spowodowane rozległymi, długo nie leczonymi ranami oparzeniowymi" - napisał w oświadczeniu rzecznik placówki Wojciech Gumułka.
Pod koniec marca 8-letni Kamil został pobity i oblany wrzątkiem przez ojczyma. Nikt nie udzielił mu pomocy a dziecko trafiło do szpitala dopiero po kilku dniach, gdy o jego stanie dowiedział się biologiczny ojciec. Śledztwo w sprawie usiłowania zabójstwa ośmiolatka prowadzi Prokuratura Okręgowa w Częstochowie.
Lekarze podkreślali, że stan ośmiolatka od początku był bardzo ciężki. 3 kwietnia Kamil trafił do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka. Lekarze stwierdzili, że chłopczyk był już wcześniej maltretowany - miał złamania rąk i nóg oraz ślady przypalania papierosami.
W przeszłości chłopiec miał uciekać z domu, pojawiał się też w szkole z widocznymi obrażeniami. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej wnioskował o pieczę zastępczą dla wszystkich dzieci w rodzinie Kamila, ale sąd nie podjął takiej decyzji.
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro poinformował w środę o przeniesieniu sprawy śmierci 8-letniego Kamila z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie do Prokuratury Regionalnej w Gdańsku. Będzie też postępowanie wyjaśniające wobec sędziów z Sądów Rejonowych w Częstochowie i Olkuszu, które nie widziały podstaw do umieszczenia dziecka i jego rodzeństwa w pieczy zastępczej.
Zastępca Prokuratora Generalnego Krzysztof Sierak poinformował, iż w najbliższych dniach ma nastąpić formalna zmiana zarzutów wobec ojczyma i matki. Obecnie śledztwo toczy się w sprawie usiłowania zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem 8-letniego Kamila i spowodowania u niego ciężkich obrażeń, zagrażających życiu oraz znęcania ze szczególnym okrucieństwem.
Prok. Sierak przekazał też dotychczasowe ustalenia w prowadzonym śledztwie. - W toku przeprowadzonych czynności bezsprzecznie ustalono, że w dniu 29 marca ojczym Dawid B. siłą zabrał dziecko pod prysznic, rozebrał i polewał wrzącą wodą. Rzucał nim na podłogę, uderzał prysznicem, a następnie zabrał do kuchni, gdzie rzucił o rozgrzany piec węglowy. Powodem tego agresywnego zachowania było zrzucenie przez dziecko telefonu sprawcy na podłogę. Dziecko doznało poparzeń większej części ciała, przez pięć dni nikt nie udzielił mu pomocy - mówił.
Czytaj więcej
Dopóki nastawienie ludzi nie ulegnie zmianie, dopóty takie sytuacje, jak w przypadku Kamila, będą się zdarzały - uważa Joanna Zaremba-Stanulewicz,...