Jak informowaliśmy w czwartek, pożar wybuchł w środę wieczorem przy naziemnej stacji bazowej łączności satelitarnej Starlink w Woli Krobowskiej (woj. mazowieckie). Pożar szybko ugasiła straż pożarna. Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że stacja w Woli Krobowskiej nie jest ani jedyną w Polsce, ani kluczową stacją bazową Starlinka. Nie miała fizycznej ochrony, ale jest tam zainstalowany monitoring, który przeanalizowały służby. Sprawę przejęła Prokuratura Krajowa.

Czytaj więcej

Możliwe podpalenie. Pożar przy stacji bazowej Starlink na Mazowszu

Prokuratura Krajowa: Podejrzenie zlecenia z Rosji

Jak informuje Onet, prokurator PK wszczął w piątek śledztwo w sprawie tego zdarzenia.

- Prokurator (...) wszczął dziś śledztwo w sprawie działania w dniu 23 września 2026 r. w miejscowości Wola Krobowska na rzecz obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej i dokonania aktu dywersji oraz przestępstwa o charakterze terrorystycznym poprzez spowodowanie pożaru na terenie naziemnej stacji bazowej łączności satelitarnej Starlink, co skutkowało spowodowaniem szkody w mieniu w wielkich rozmiarach – powiedział Onetowi prok. Przemysław Nowak.

Z dotychczasowych ustaleń służb wynika, że pożar był wynikiem podpalenia. Istnieje podejrzenie działania obcych służb.

- W sprawie zachodzi uzasadnione podejrzenie, że sprawcy działali na polecenie rosyjskich służb specjalnych i na rzecz obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej. Celem ich działania było zakłócenie ruchu i łączności internetowej systemu Starlink w Polsce oraz innych krajach Europy Środkowej i Wschodniej. Śledztwo zostało wszczęte w kierunku przestępstwa z art. 130 § 7 k.k. w zbiegu z art. 163 § 1 pkt 1 k.k. - przekazała Prokuratura Krajowa.

Waldemar Żurek: to nie był zwykły pożar

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek potwierdził doniesienia Onetu.

- Podpalenie stacji łączności satelitarnej Starlink w Woli Krobowskiej to nie był zwykły pożar. To akt dywersji i terroryzmu, przeprowadzony z inspiracji rosyjskich służb specjalnych, uderzający w bezpieczeństwo Polski i łączność w całym regionie. Mazowiecki Wydział Prokuratury Krajowej wspólnie z ABW i CBŚP zabezpieczył dowody i prowadzi śledztwo w sprawie szpiegostwa i sabotażu na rzecz obcego wywiadu (art. 130 § 7 k.k.). Każdy, kto podnosi rękę na naszą infrastrukturę i bezpieczeństwo Polaków, zostanie namierzony, zatrzymany i ukarany – napisał Waldemar Żurek na platformie X.