Arkadiusz Myrcha wyjaśnił, że nowe prawo będzie martwe, bo obecnie nie ma gotowych aktów wykonawczych do wchodzących 14 marca w życie przepisów ustawowych dotyczących konfiskaty aut kierowcom prowadzącym po spożyciu alkoholu.
Tymczasem rząd już pracuje nad zmianą uchwalonych za czasów PiS przepisów.
Zmiany w przepisach mogłyby wejść w życie jeszcze przed latem. – Powiedzmy w okolicy maja – mówi Arkadiusz Myrcha, wiceminister sprawiedliwości.
Czytaj więcej
Skala przestępstw drogowych popełnionych w stanie nietrzeźwości nie uzasadnia stosowania nadzwyczajnych środków. A za taki trzeba uznać przepadek p...
Konfiskata auta zbyt ryzykowna na państwowej kasy
Przypomnijmy, że nowe zasady wprowadza ustawa z 7 lipca 2022 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw zmienianej dodatkowo ustawą z 7 lipca 2023 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego, ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (DzU z 13 września 2023 r., poz. 1860). Zgodnie z tymi przepisami sąd orzeka konfiskatę pojazdów w przypadku kierowców, którzy we krwi mają ponad 1,5 promila alkoholu. Również pijani kierowcy (stężenie alkoholu powyżej 0,5 promila), którzy spowodowali wypadek muszą się liczyć z utratą auta.
Jak ujawnił minister Myrcha w Radiu Zet, obecne kierownictwo resortu sprawiedliwości uważa, że zmuszanie sędziów do obligatoryjnego zabierania aut wszystkim kierowcom, którzy mieli przynajmniej półtora promila alkoholu we krwi, może okazać się sprzeczne z konstytucją i narazić Skarb Państwa na ogromne odszkodowania.
Dlatego szykuje nowelizację, która ma znieść obligatoryjną, fizyczną konfiskatę aut. Sąd będzie mógł orzec konfiskatę albo inne kary, np. nawiązkę w wysokości wartości auta, jeśli samo odebranie samochodu sędzia uzna za bezcelowe, zbyt radykalne czy skomplikowane prawnie.
- Decyzję o konfiskacie auta podejmuje sąd, a te sprawy trwają dość długo – mówi wiceminister Myrcha. Według niego, nowelizacja przepisów o odbieraniu aut będzie miała zastosowanie do wszystkich spraw, które będą się toczyły po 14 marca.
Czytaj więcej
Od 14 marca kierowca, który w stanie nietrzeźwości będzie prowadził auto lub spowoduje wypadek, musi się liczyć z utratą pojazdu - przepadkiem. Jeś...
Będzie nowa przesłanka nawiązki na rzecz pokrzywdzonych
Radio ZET zwróciło się do resortu sprawiedliwości z pytaniami dotyczącymi przyszłości wchodzących w życie przepisów i ich obecnej interpretacji. W odpowiedzi resort przekazał, że obecne przepisy "budzą zastrzeżenia z uwagi na konieczność orzekania przepadku pojazdów, zgodność z konstytucyjną zasadą proporcjonalności reakcji prawnokarnej oraz konstytucyjnym standardem równości wobec prawa".
"W projekcie przygotowywanym przez obecne kierownictwo resortu proponujemy rezygnację z przepisu o obligatoryjnym przepadku pojazdu mechanicznego prowadzonego przez sprawcę na rzecz jego fakultatywności. Wprowadzona natomiast zostanie nowa przesłanka orzeczenia nawiązki na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej" - poinformowało MS.
– Wszyscy ci, którzy utracą pojazd w czasie pomiędzy 14 marca a wejściem w życie znowelizowanej ustawy i ich sprawy nie zostaną prawomocnie zakończone, podlegać będą prawu korzystniejszemu dla nich. Czyli decyzja o konfiskacie nie będzie automatyczna. Być może więc auta nie stracą. W takiej sytuacji będą musieli jedynie zapłacić nawiązkę na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej — wyjaśnia wiceminister.
Jak dodano, projekt jest aktualnie na etapie procedury wprowadzania do wykazu prac legislacyjnych albo wykazu prac programowych Rady Ministrów.