Resort sprawiedliwości przygotował projekt zmian w kodeksie karnym. Chce surowiej karać za kradzież tablic rejestracyjnych i ich używanie.

„Ministerstwo Sprawiedliwości dostrzega nagminność popełniania czynów zabronionych polegających na kradzieży tablic rejestracyjnych oraz związane z tym praktyczne utrudnienia dla właścicieli pojazdów, związane z przeprowadzeniem postępowania w sprawie o wykroczenie oraz uzyskaniem nowych tablic" – czytamy w uzasadnieniu zmian.

Tablice rejestracyjne pojazdu nie są zwykłą rzeczą, której rola w obrocie jest wyznaczona jej wartością materialną. Takie tablice umożliwiają identyfikację konkretnego pojazdu, dla którego zostały wydane. A przecież identyfikacja pojazdu poprzez tablice rejestracyjne wiąże się z koniecznością ewidencjonowania dopuszczonych do ruchu pojazdów, i to do zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom ruchu.

I właśnie z tych względów minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro uważa, że kradzież tablic rejestracyjnych pojazdu jako rzeczy powinna stanowić przestępstwo. Co więcej, niezależnie od wartości tablic.

Po zmianie w kodeksie karnym pojawią się dwa nowe przepisy. Art. 306c w § 1 ma przewidywać, że kto dokonuje zaboru tablicy rejestracyjnej pojazdu mechanicznego, umożliwiającej dopuszczenie tego pojazdu do ruchu na obszarze Polski na podstawie odrębnych przepisów, albo taką tablicę podrabia lub przerabia, podlega karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do lat pięciu.

W § 2 z kolei zapisano, że tej samej karze ma podlegać ten, kto używa tablicy rejestracyjnej pojazdu mechanicznego, umożliwiającej dopuszczenie tego pojazdu do ruchu na obszarze Polski na podstawie odrębnych przepisów, nieprzypisanej do tego pojazdu, podrobionej albo przerobionej, jeżeli może to uniemożliwić albo utrudnić identyfikację tego pojazdu.

Za jazdę bez tablic rejestracyjnych grozi dziś mandat w kwocie 50 zł, a poza tym grzywna do 5 tys zł.

Etap legislacyjny: uzgodnienia międzyresortowe

Czytaj więcej

Wóz "nowy", ale na starych blachach. Nawet z innej części Polski