Jak informuje "Kurier Lubelski" Sąd Rejonowy w Kraśniku zobowiązał Karolinę S. do przeproszenia pedagogów i  zapłaty po 300 zł tytułem zwrotu kosztu poniesionych wydatków.

Dziewczyna czuła się w szkole szykanowana. Po skończeniu nauki wysłała listy  do kuratorium i rady powiatu, który nadzoruje szkołę. Skarżyła się w nich m.in. na brak reakcji ze strony niektórych nauczycieli. Twierdziła także, że z ich winy nie zapisano jej na egzamin zawodowy i poddała w wątpliwość ich kwalifikacje.

Kontrole z kuratorium i rady powiatu nie potwierdziły jej zarzutów. Ale wtedy nauczyciele wystąpili z prywatnymi aktami oskarżenia zarzucając dziewczynie pomówienie. Uznali, że Karolina S. naraziła ich na utratę zaufania niezbędnego w pracy pedagoga. Chcieli przeprosin i po 6,5 tys. zł zadośćuczynienia.

Proces toczył się bez udziału publiczności. Karolinie S. groziła grzywna lub ograniczenie wolności. Wyrok ogłoszono w poniedziałek. Sprawa  została umorzona pod warunkiem, że przez najbliższe dwa lata kobieta powstrzyma się od popełnienia przestępstw. Musi też przeprosić nauczycieli - oficjalny list z przyznaniem się do błędów ma zostać przeczytany na posiedzeniu rady pedagogicznej szkoły.

Pełnomocnik 22-letniej obecnie Karoliny S. zapowiedział odwołanie. Uważa, że jego klientka powinna zostać uniewinniona.