Wyrok miał być ogłoszony dziś o 10.30, ale zamiast tego sąd wyznaczył termin rozprawy na 4 października 2019 r.

3 lutego 2016 r. Kajetan P. - pod pozorem rozpoczęcia nauki języka włoskiego - spotkał się z młodą tłumaczką Katarzyną J. w jej mieszkaniu przy ul. Skierniewickiej na warszawskiej Woli. Tam - jak wynika z ustaleń śledczych - zabił ją nożem. Zwłoki rozczłonkował, taksówką zawiózł do wynajmowanego przez siebie mieszkania w sąsiedniej dzielnicy i podpalił.

Czytaj też:

Tak namierzono Kajetana P.

Obserwacja psychiatryczna to nie odbywanie kary

Zatrzymano go po 11 dniach na Malcie. Policjanci dość szybko ustalili, że z Warszawy uciekinier dostał się do Poznania, gdzie wsiadł w pociąg do Berlina. Stamtąd pojechał do Włoch – był w okolicach Rzymu i Bolonii, skąd udał się na Sycylię. Jeździł głównie pociągami – tak z grubsza wyglądała droga ucieczki Kajetana P.

W maju 2018 r. ruszył proces Kajetana P., którego niektóre media nazwały "Hannibalem z Żoliborza". Sąd potraktował 30-letniego bibliotekarza jako szczególnie groźnego przestępcę. Rozprawy toczyły się za zamkniętymi drzwiami w specjalnej,  strzeżonej sali sądu przy ul. Kocjana na Bemowie w Warszawie.