fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Obserwacja psychiatryczna to nie odbywanie kary

www.sxc.hu
Stan zdrowia sprawcy musi być weryfikowany. Minimum raz na pół roku.

Sprawca ma od dziś prawo do udziału w posiedzeniu sądu decydującego o jego dalszej izolacji. Z kolei kierownik szpitala musi raz na pół roku wysyłać do sądu opinię na temat aktualnego stanu zdrowia izolowanego. To dwie najważniejsze zmiany, które właśnie wchodzą w życie. A wszystko to za sprawą nowelizacji kodeksu karnego wykonawczego, który wzmocnił kontrolę nad obserwacją. Wzmocnił, bo tak nakazał w lutym 2017 r. Trybunał Konstytucyjny.

Czytaj także: Z Gostynina nie ma wyjścia, czyli izolacja po odbyciu kary pozbawienia wolności

Obecny na sali

Projekt nowelizacji kodeksu karnego wykonawczego przygotowali senatorowie. Co zaproponowali?

Przyznali sprawcy prawo udziału w posiedzeniu sądu w przedmiocie dalszego stosowania internacji psychiatrycznej. Aby wyeliminować ryzyko stosowania obstrukcji, sprawca ma tydzień na podjęcie decyzji, czy chce być obecny w sądzie. Zgodnie z nowelą sprawca będzie pouczany o możliwości złożenia wniosku o doprowadzenie go na rozprawę (art. 1 pkt 3 noweli). Sąd będzie mógł się wypowiedzieć w kwestii zdolności sprawcy do wzięcia udziału w posiedzeniu w sprawie dalszego stosowania środka zabezpieczającego (pobyt w zakładzie psychiatrycznym) dopiero wtedy, gdy biegli wypowiedzą się co do możliwości jego obecności w sądzie.

Orzekaniem w sprawach wykonania środka zabezpieczającego w postaci pobytu w zakładzie psychiatrycznym zajmie się sąd, w którego okręgu sprawca przebywa, będący jednak sądem tego samego rzędu co sąd, który wydał orzeczenie w pierwszej instancji. Intencją zmiany jest zminimalizowanie obciążeń oraz uciążliwości związanych z konwojowaniem sprawcy z zakładu psychiatrycznego do sądu. Kolejna nowość to obowiązkowa weryfikacja stanu zdrowia sprawcy przestępstwa. I tak, przynajmniej raz na pół roku kierownik zakładu psychiatrycznego, w którym wykonuje się środek zabezpieczający, musi wysyłać do sądu opinię na temat stanu zdrowia sprawcy.

Płatne z góry do rozliczenia

Nowela przynosi też zmianę art. 618fa kodeksu postępowania karnego. Na jej mocy w wyjątkowych okolicznościach sąd lub prokuratura może zdecydować o wypłacie biegłemu honorarium przed sporządzeniem opinii (jednorazowo lub w ratach). Będzie to możliwe, kiedy czynność, jakiej podejmuje się biegły, jest czasochłonna. Jeśli przyznane wcześniej pieniądze okażą się wyższe niż zasądzone później, to ekspert musi zwrócić różnicę.

A jak dotychczasową praktykę stosowania obserwacji oceniają prawnicy?

Adwokat Mariusz Paplaczyk uważa, że cechują ją schematyzm i rutyna.

– Klienci, którzy byli kierowani na takie badania, twierdzili, że niewiele w ich trakcie się dzieje. Z kolei eksperci zamykają się na strony. Kiedy na sali rozpraw obrona zadaje konkretne pytania, u biegłych widać oburzenie i usztywnienie. Przykłady?

– Jestem obrońcą w procesie człowieka, który stanął pod zarzutem dokonania pięciu zabójstw członków swojej rodziny, w tym żony w zaawansowanej ciąży. Sprawa bardzo poważna, zarzut i grożąca kara także. Tymczasem biegli nie skierowali sprawcy na obserwację psychiatryczną, bo ich zdaniem jednorazowe badanie psychiatryczne wystarczyło do wydania opinii – mówi adwokat.

Krajowe to ubogie

Polskie obserwacje są bardzo ubogie – twierdzą prawnicy.

– To zupełnie inaczej niż za granicą. Tam wprowadzane są coraz to nowsze testy, badania. Cały materiał, także źródłowy, jest następnie dostępny dla stron. U nas to na razie tylko życzenie – mówi „Rz". I dodaje, że takie badania i obserwacje mają ogromne znaczenie dla każdej sprawy. O tym, że eksperci mogą być zgoła odmiennego zdania, świadczyć ma sprawa Kajetana P. W jego przypadku zapadły dwie zupełnie różne opinie biegłych na temat jego poczytalności.

Na opinie ekspertów czekają wszyscy uczestnicy postępowania. Najpierw prokurator i strony, potem sąd. Sędzia Marek Celej mówi, że są traktowane niezwykle poważnie.

– W swojej karierze prowadziłem kilka dużych procesów, w których potrzebne były aż trzy opinie o stanie psychicznym sprawcy. Dwie pierwsze się bowiem wykluczały – opowiada sędzia Celej. I dodaje, że sędzia, aby zrozumieć opinię i jej sedno, musi znać terminologię. Choćby po to, by zadać istotne pytania. – Taka opinia często ma walor naukowy. Nie da się wejść w jej sedno, nie rozumiejąc jej – tłumaczy „Rzeczpospolitej".

Mówi też, że zdecydowanie łatwiej jest, gdy z punktu widzenia psychologii i psychiatrii sprawca ma ograniczoną poczytalność. Wówczas sąd może od razu zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary.

Przy całkowitej niepoczytalności w grę wchodzi tylko uniewinnienie i decyzja, co dalej z podsądnym. Najtrudniej, jak zaznacza sędzia Celej, jest w sytuacji nieznacznie zniesionej niepoczytalności. Nie znosi karania. Wówczas, szczególnie przy bardzo aktywnej obronie, bardzo trudno ustalić, czy ta nieznaczność jest bliżej niepoczytalności czy poczytalności.

TXT - Krotko - 8.25 - L:

Podstawa prawna: nowela z 21 lutego 2019 r., DzU z 11 kwietnia 2019 r., poz 679.

z 679.

19 r., DzU z 11 kwietnia 2019 r., poz 679.

jest bliżej niepoczytalności czy poczytalności. TXT - Krotko - 8.25 - L: Podstawa prawna: nowela z 21 lutego 2019 r., DzU z 11 kwietnia 2019 r., poz 679.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA