Reklama

Skazani pozbawieni praw publicznych bez prawa głosu w wyborach do Sejmu i Senatu 2015

W najbliższych wyborach nie może wziąć udziału 160 skazanych, których pozbawiono praw publicznych. To najczęściej zabójcy i gwałciciele.
Skazani pozbawieni praw publicznych bez prawa głosu w wyborach do Sejmu i Senatu 2015

Foto: Fotorzepa

W ciągu ostatnich dziesięciu lat systematycznie spada liczba osób, które pozbawiono praw publicznych, czyli m.in. czynnego i biernego prawa wyborczego do organu władzy publicznej, np. Sejmu i Senatu. Tak wynika z właśnie opublikowanego raportu Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości pt. „Środek karny pozbawienia praw publicznych". I tak np. w 2005 r. sądy zastosowały go wobec 73 osób, w 2006 r. – wobec 43. W 2008 r. liczba takich środków wyniosła 28, a w 2010 r. – 12.

W sumie w ciągu ostatnich dziesięciu lat sądy zdecydowały o pozbawieniu praw publicznych 284 osoby.

Część z nich już te prawa odzyskała. Maksymalnie można bowiem pozbawić skazanego praw publicznych na dziesięć lat.

W ostatnich latach liczba pozbawionych praw publicznych utrzymuje się na stałym poziomie 16 osób rocznie. Tacy skazani zwykle mają na swoim sumieniu przestępstwa kryminalne. To zabójcy, gwałciciele, pedofile, skazani za rozbój. Sąd może orzec go w przypadku skazania na faktycznie orzeczoną karę więzienia nie krótszą niż trzy lata i to w związku z motywacją zasługującą na szczególne potępienie.

Badaniu poddano akta spraw za lata 2000–2014. 50 akt dotyczyło spraw o przestępstwo zabójstwa z motywacji, a w 71 sprawach orzeczono pozbawienie praw publicznych, niezależnie od przestępstwa za jakie sprawca został skazany.

Reklama
Reklama

Ostatni wyrok z zawieszeniem praw publicznych zastosował rok temu sąd w Łodzi. Uznał on 21-letniego Rafała N. winnym zabójstwa o rok młodszego Mateusza, który w lutym 2013 r. zadał 13 ciosów nieznanemu sobie mężczyźnie i skazał na dożywotnie więzienie oraz pozbawił praw publicznych na dziesięć lat.

Nieprawomocnie wyrok pozbawienia praw publicznych zapadł też w sprawie najgłośniejszej akcji CBA i Beaty Sawickiej, byłej posłanki PO. Oskarżono ją o to, że, powołując się na wpływy u burmistrza Helu podjęła się pośrednictwa w sprawie sprzedaży działki. Przyjęła za to 100 tys. zł łapówki. Sawicka (nieprawomocnie) została też pozbawiona praw publicznych na cztery lata.

Niemal w tym samym czasie na taki sam środek skazano (sześć miesięcy) kibica żużlowego, który na meczu zachowywał się agresywnie.

Przeciwnicy orzekania tego środka podkreślają, że sądy nie wiedzą, kiedy go stosować. Na dowód przywołują, że nie zdecydowały się go orzec wobec Katarzyny Waśniewskiej sądzonej o zabójstwo małej Madzi; Mariusza Trynkiewicza – pedofila skazanego za zabójstwo małych chłopców; Leszka Pękalskiego zwanego Wampirem z Bytowa czy Henryka Rytki „Łomiarza" z Warszawy.

Podatki
Przelewu od żony lub męża nie musisz zgłaszać. Ale są wyjątki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama