Właściciel ośrodka uważał, że dobrym pomysłem będzie wydanie zakazu wyjazdów kursantów na miasto ze względu na to, iż ich powolna jazda może się przyczynić do powstawania korków na ulicach.

W tej sytuacji prezydent Łodzi uznał, że najlepszym sposobem rozwiązania tej kwestii będzie zamknięcie problematycznego ośrodka.

Czytaj też:

Egzaminy na prawo jazdy - nowe warunki dla kandydatów na kierowców

Mężczyzna zaskarżył taką decyzję do sądu, który przyznał mu rację, nakazał jej uchylenie oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia. Prezydent jednak utrzymał w mocy wcześniejsze rozstrzygnięcie. Decyzja została także podtrzymana przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze.

Wobec powyższego mężczyzna skierował sprawę do NSA. Skład orzekający stwierdził, że decyzja została wydana z naruszeniem przepisów postępowania administracyjnego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W ocenie NSA była podstawa do orzeczenia wobec skarżącego zakazu prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców, a także skreślenia go z rejestru działalności regulowanej przedsiębiorców prowadzących ośrodki szkolenia kierowców.

– Istotą sprawy jest to, że strona nie zaprzeczyła wystąpieniu przesłanek będących podstawą określonej decyzji. Zgłaszane dowody nie służyły ich podważeniu. Wyrok NSA odpowiada zatem prawu, które nie przewiduje okoliczności pozwalających instruktorowi odstąpić od programu szkolenia – komentuje mec. Katarzyna Mrożek z Kancelarii Szczudło & Partnerzy.

Sygnatura akt: II GSK 1058/18