Petycję opracowała rodzina jednego z pacjentów przebywających na takich oddziałach i przekazała Prezesowi Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Nie ma on inicjatywy ustawodawczej, lecz ze względu na wagę problemu zadeklarował eksperckie wsparcie w razie podjęcia prac legislacyjnych przez inny organ. 

Pacjent nagrywa i publikuje.  „Skutki mogą być nieodwracalne”

Autorzy petycji wskazują się, że sprawa ma szczególnie wrażliwy charakter – dotyczy bowiem wizerunku i danych osobowych pacjentów oraz danych dotyczących stanu zdrowia. W przypadku nieograniczonego do dostępu pacjentów do smartfonów powstaje poważne zagrożenie dla praw innych pacjentów – ich prywatności oraz zachowania autonomii informacyjnej.

Czytaj więcej

Ładowanie komórki, korzystanie z czajnika - za co nie płacisz w szpitalu

Używanie smartfonów na oddziałach zamkniętych nie zostało dotychczas uregulowane. Pacjenci w placówkach leczniczych mają prawo do kontaktu telefonicznego lub korespondencyjnego z innymi osobami. Autorzy petycji zwracają uwagę, że dzisiejsze smartfony pozwalają również na nagrywanie dźwięku i obrazu oraz na natychmiastową publikację treści lub ich bezpośrednią transmisję w mediach społecznościowych, a także korzystanie z usług internetowych – co wykracza poza realizację potrzeby kontaktu z bliskimi. Tymczasem nieuprawnione udostępnienie w przestrzeni publicznej informacji dotyczących stanu zdrowia pacjentów stanowi naruszenie przepisów o ochronie danych osobowych.

Poza tym pacjenci przebywający na zamkniętych oddziałach psychiatrycznych mogą mieć obniżoną zdolność do oceny skutków swoich działań. Jak podkreślili autorzy petycji: „Skutki takich publikacji mogą być nieodwracalne i mieć także istotne konsekwencje po zakończeniu hospitalizacji”.