– Z moich rozmów z nastoletnimi pacjentami wynika, że czekają ze szczepieniem do września. Wolą przyjąć szczepionkę razem z kolegami z klasy i odmawiają rodzicom, kiedy ci chcą zaprowadzić ich do punktu szczepień. Rozumiem chęć kontaktu z rówieśnikami, ale akurat ze szczepieniem przeciw Covid-19 nie warto czekać do rozpoczęcia roku szkolnego, bo im wcześniej młodzież się zaszczepi, tym mniejsze będzie ryzyko, że szkoła stanie się ogniskiem epidemicznym – mówi Joanna Zabielska-Cieciuch, lekarz rodzinny z Białegostoku, ekspert federacji Porozumienie Zielonogórskie, skupiającej pracodawców podstawowej opieki zdrowotnej (POZ).

Lepiej podczas wakacji

Również prof. Teresa Jackowska, konsultant krajowa ds. pediatrii, mówiła przed wakacjami w podcaście „Rzeczpospolitej" Dr Internet i Pani Rozum, że najlepiej, by dzieci zaczęto szczepić od razu po otwarciu możliwości dla nastolatków (nastąpiła 7 czerwca), by w rok szkolny mogły wejść z już ugruntowaną odpornością na wirusa SARS-CoV-2.

By umówić dziecko na szczepienie przed rozpoczęciem roku szkolnego, wystarczy zarejestrować je w wybranym punkcie szczepień. Elektroniczne skierowanie zostało bowiem automatycznie wygenerowane dla wszystkich dzieci w przedziale 12–18 lat przez system. Rejestracji można dokonać, bezpośrednio kontaktując się z punktem szczepień, który można znaleźć na interaktywnej mapie na stronie pacjent.gov.pl w zakładce poświęconej szczepieniom przeciw Covid-19, dzwoniąc na bezpłatną infolinię Narodowego Programu Szczepień pod numer 989, wysyłając esemes o treści SzczepimySie pod numer 664 908 556 lub 880 333 333 lub też przez e-rejestrację dostępną na stronie pacjent.gov.pl.

Można wybrać szybką ścieżkę e-rejestracji, wpisując nr PESEL dziecka i jego nazwisko oraz podając nr telefonu, na który będziemy odbierać powiadomienia, a także wybierając dogodny termin szczepienia. Przed samym zabiegiem rodzic wypełnia za dziecko kwestionariusz wstępnego wywiadu przesiewowego, będącego dla pracownika medycznego podstawą decyzji, czy nastolatek może zostać zaszczepiony. Kwestionariusz, który można ściągnąć ze strony internetowej pacjent.gov.pl, podpisuje rodzic lub opiekun.

Wygląda jednak na to, że wielu uczniów myśli podobnie, jak pacjenci dr Zabielskiej-Cieciuch: wolą zaszczepić się w towarzystwie rówieśników już po rozpoczęciu roku szkolnego. I właśnie z myślą o nich Ministerstwo Edukacji i Nauki przygotowało wytyczne dla placówek oświatowych. MEiN tłumaczy, jakie są zadania dyrektora i jak powinna wyglądać współpraca z punktem szczepień. W pakiecie informacji, przekazywanym do szkół za pośrednictwem Systemu Informacji Oświatowej, znalazł się też oddzielny materiał poświęcony kwestii obecności rodzica podczas szczepienia dziecka przeciw Covid-19.

Można bez rodziców

W zależności od możliwości lokalowych szczepienia uczniów będą prowadzone w szkołach lub współpracujących z nimi punktach szczepień. Przygotowaniem do szczepienia będą dla uczniów specjalne zajęcia z wychowawcą, a dla rodziców – spotkania edukacyjno-informacyjne. Za zapewnienie obecności lekarza podczas kwalifikacji do szczepień, przygotowanie kadry zespołu szczepiącego oraz utylizację odpadów medycznych, jeśli szczepienie będzie prowadzone na terenie szkoły, odpowiadać będą punkty. Szkoła natomiast zbierze od rodziców i opiekunów deklaracje udziału dziecka w szczepieniu. Podczas akcji zaszczepieni będą mogli być także rodzice ucznia oraz pracownicy szkoły.

MEiN podkreśla, że rodzice nie muszą być obecni podczas szczepienia dziecka w szkole, choć tego nie wyklucza. Do zaszczepienia wymagana jest jednak zgoda rodzica, złożona na kwestionariuszu wstępnego wywiadu przesiewowego przed szczepieniem.

Autopromocja
CYFROWA.RP.PL

Jak cyfrowa rewolucja wpływa na biznes i życie codzienne

CZYTAJ WIĘCEJ

Razem z materiałami informacyjnymi do szkół trafił list ministra zdrowia Adama Niedzielskiego do dyrektorów, nauczycieli i rodziców w sprawie szczepień uczniów w wieku 12–15 lat, który ma odpowiadać na pytania i wątpliwości związane ze szczepieniami nastolatków.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Prof. Marcin, lekarz epidemiolog, były wiceminister zdrowia ds. polityki lekowej
Szkoły są naturalnymi zbiorowiskami, w których trudno przestrzegać wymogu zachowania dystansu. Stąd uzasadnione wydaje się zaszczepienie uczniów, dla których szczepionka jest zarejestrowana. Zminimalizuje to ryzyko infekcji, a co za tym idzie – powikłań dla nich oraz ich najbliższych.
Nie ma sensu czekać z zaszczepieniem dziecka na rok szkolny i akcję szczepień organizowaną w szkole. Im szybciej uczeń zyska odporność, tym większe ma szanse na uniknięcie zakażenia na początku lub w trakcie roku szkolnego. Pamiętajmy, że we wrześniu w szkolnych ławach spotkają się dzieci wracające z wakacji w różnych częściach globu. Po zeszłorocznych obawach związanych z podróżowaniem w czasie pandemii nie ma już śladu i rodzice zabierali swoje dzieci do egzotycznych krajów, niezrażeni koniecznością wykonania płatnego testu. Stamtąd dzieci mogą wracać zakażone nową odmianą wirusa.