Uczelnia z kategorią niższą niż B+ nie ma prawa kształcić doktorantów. Uprawnienie do prowadzenia szkoły doktorskiej traci z końcem roku akademickiego, w którym uzyska kategorię B lub C. Pierwsza ewaluacja jakości działalności naukowej według nowych zasad rozpocznie się 1 stycznia 2022 r. W przyszłym roku część doktorantów może mieć więc problem z kontynuacją kształcenia.

Zgodnie z art. 206 prawa o szkolnictwie wyższym i nauce w przypadku zaprzestania kształcenia doktorantów w danej dyscyplinie podmiot prowadzący szkołę doktorską zapewnia doktorantom przygotowującym w tej dyscyplinie rozprawę doktorską możliwość kontynuacji kształcenia w innej szkole doktorskiej w tej dyscyplinie. Ale jak uczelnia ma to zrobić?

Czytaj także:

Ruszają szkoły doktorskie, każdy doktorant dostanie stypendium

– Nie we wszystkich miastach jest możliwość kontynuacji szkoły doktorskiej w tej samej dyscyplinie. Utrata uprawnień do prowadzenia szkoły doktorskiej przez dotychczasową uczelnię wiązać się więc może z przeprowadzką o kilkaset kilometrów – mówi Jarosław Olszewski, przewodniczący Krajowej Reprezentacji Doktorantów.

I wylicza, że nie wiadomo też, co z dotychczasowym promotorem: czy trzeba będzie wyznaczyć nowego? Brakuje też przepisów obligujących do przyjęcia doktoranta przez inną uczelnię. Nie jest jasne, kto powinien ponosić koszty kształcenia doktoranta i jak długo. To nie tylko kwestia wypłaty stypendium, ale też sfinansowania prowadzenia badań. Co więcej, indywidualne plany badawcze są dostosowane do infrastruktury danej jednostki. Po przeniesieniu kontynuacja badań może stać się niemożliwa.

Problem zauważyło Ministerstwo Edukacji i Nauki.

– Kwestia ta pozostaje do ustalenia między podmiotem prowadzącym szkołę doktorską, doktorantem a podmiotem przyjmującym – zaznacza w odpowiedzi na interpelację poselską prof. Włodzimierz Bernacki, wiceminister edukacji i nauki. Dodaje, że ministerstwo w pracach nad zmianami legislacyjnymi będzie dążyć do złagodzenia ewentualnych negatywnych skutków ewaluacji.

– Nie jest winą doktoranta, że jednostka, do której się dostał, utraciła uprawnienia. Gdy dojdzie do takiej sytuacji w szerszej skali, z pewnością potrzebna będzie zmiana prawa – replikuje Jarosław Olszewski.

Autopromocja
PRENUMERATA 2022

Znacznie więcej o biznesie, finansach oraz prawie

Zaprenumeruj