Dyrektywa w sprawie prawa obywateli Unii do swobodnego przemieszczania się nie dopuszcza środków, które – wdrażając cel prewencji ogólnej – uniemożliwiają członkom rodziny wjazd bez wizy na terytorium państwa członkowskiego – orzekł Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-202/13.

On z UE, ona z Kolumbii

Posiadający podwójne obywatelstwo (brytyjskie i irlandzkie ) Sean A. McCarthy jest mężem obywatelki Kolumbii, z którą ma córkę. Rodzina mieszka na stałe w Hiszpanii, ale małżonkowie mają także dom w Zjednoczonym Królestwie, do którego regularnie podróżują. Helena P. McCarthy posiada „kartę pobytu członka rodziny obywatela Unii" wydaną przez organy hiszpańskie. Sama karta nie wystarcza jednak, by obywatelka Kolumbii mogła wjechać do Zjednoczonego Królestwa. Zgodnie z brytyjskim prawem posiadacze takiej karty muszą złożyć wniosek o zezwolenie na wjazd („zezwolenie rodzinne EOG") ważne przez sześć miesięcy. Zezwolenie może być odnowione, pod warunkiem, że jego posiadacz uda się osobiście do przedstawicielstwa dyplomatycznego Zjednoczonego Królestwa za granicą i wypełni formularz zawierający pytania dotyczące jego zasobów oraz sytuacji zawodowej.

Małżonkowie McCarthy uznali, że brytyjskie przepisy naruszają ich prawo do swobodnego przemieszczania się i w 2012 r. wnieśli skargę do brytyjskiego sądu administracyjnego. Sąd ten zwrócił się zaś do Trybunału Sprawiedliwości z pytaniem, czy w świetle dyrektywy w sprawie prawa obywateli Unii i członków ich rodzin do swobodnego przemieszczania się i pobytu na terytorium państw członkowskich i protokołu nr 20 obywatele państw trzecich mogą w sposób ogólny zostać zobowiązani do uzyskania wizy, aby móc wjechać na terytorium brytyjskie, pomimo że posiadają oni już kartę pobytu.

Otwarte granice dla członków rodzin

W ocenie Trybunału z dyrektywy nie wynika, aby zwolnienie z obowiązku posiadania wizy przez członków rodziny obywatela Unii, którzy nie mają obywatelstwa państwa członkowskiego, było ograniczone do państw członkowskich innych niż państwo członkowskie pochodzenia obywatela Unii. Innymi słowy członek rodziny obywatela Unii, który skorzystał z przysługującego mu prawa do swobodnego przemieszczania się i który znajduje się w sytuacji takiej jak Helena P. McCarthy Rodriguez, nie podlega obowiązkowi uzyskania wizy ani równoważnego zezwolenia, aby móc wjechać na terytorium państwa członkowskiego, z którego pochodzi jego małżonek.

Trybunał zbadał następnie, czy dyrektywa w ogóle pozwala państwu członkowskiemu wymagać uprzedniego wydania zezwolenia na wjazd w celu zapobieżenia nadużyciom prawa lub oszustwom. Stwierdził, że państwa UE mogą wprowadzić  odmowę, unieważnienie lub cofnięcie prawa wjazdu w przypadku zaistnienia ryzyka nadużycia prawa lub oszustwa. Każdy przypadek musi być jednak indywidualnie rozpatrzony.

- Natomiast do celów wjazdu bez wizy na terytorium państwa członkowskiego organy krajowe tego państwa są zobowiązane uznać kartę pobytu wydaną na podstawie dyrektywy przez inne państwo członkowskie, chyba że autentyczność tej karty i prawdziwość zawartych w niej danych są podawane w wątpliwość przez konkretne poszlaki, które w odniesieniu do indywidualnego przypadku pozwalają stwierdzić istnienie nadużycia prawa lub oszustwa – stwierdził TSUE.

Prewencja w przepisach niedopuszczalna

Autopromocja
PRENUMERATA 2022

Znacznie więcej o biznesie, finansach oraz prawie

Zaprenumeruj

Brytyjskie przepisy  automatycznie i bez wyjątków uniemożliwiają wjazd bez wizy na swoje terytorium członkom rodziny mającym ważną kartę pobytu, choć prawo wjazdu gwarantuje tym osobom dyrektywa. Trybunał uznał, że narusza to samą istotę indywidualnego prawa podstawowego obywateli Unii do swobodnego przemieszczania się i pobytu na terytorium państw członkowskich.

- Okoliczność, że państwo członkowskie ma do czynienia ze znaczną liczbą przypadków nadużycia prawa lub oszustwa, których dopuszczają się obywatele państw trzecich, nie może – wobec braku wyraźnego przepisu w dyrektywie 2004/38 – uzasadniać przyjęcia środka opierającego się na względach prewencji ogólnej, z wyłączeniem wszelkiej szczegółowej oceny indywidualnego zachowania danej osoby – uznał TSUE.

Trybunał stwierdził też, że kontrola graniczna, którą prowadzą służby Zjednoczonego Królestwa na podstawie protokołu nr 20, może obejmować badanie autentyczności dokumentów oraz prawdziwości danych przedstawianych przez osoby przekraczające granicę, a także zbadanie, czy istnieją konkretne poszlaki pozwalające na stwierdzenie istnienia nadużycia prawa lub oszustwa. Nie jest natomiast dozwolone określanie warunków wjazdu osób, którym prawo wjazdu przysługuje na podstawie unijnych przepisów, ani nakładanie na nich dodatkowych warunków nieprzewidzianych prawem Unii.