W przyszłym roku będzie obowiązywać najpewniej waloryzacja mieszana rent i emerytur, czyli kwotowo-procentowa z gwarancją minimalnej kwoty podwyżki 250 zł. Rząd przygotował i opublikował już założenia do projektu nowelizacji przepisów w tym zakresie.

Wynika z nich, że po raz kolejny zyskają świadczeniobiorcy, którzy wnieśli do systemu relatywnie mniej (którzy płacą najniższe składki emerytalne albo opłacają je nieregularnie). Gwarantowana podwyżka będzie dotyczyć osób, których emerytura wynosi maksymalnie 1812 zł.

Czytaj więcej

Gwarantowana podwyżka dla emerytów w 2023 r. O ile?

Eksperci zwracają uwagę, że efektem ubocznym takich gwarancji jest zmniejszanie się z biegiem lat różnic między świadczeniami minimalnymi a wyższymi niż minimalne.

Przykładowo w 2013 r. uprawniony do najniższej emerytury miał świadczenie o niemal 60 proc. niższe niż osoba otrzymująca przeciętną emeryturę.

– Gdyby nie gwarancje kwotowe, po dekadzie ta różnica byłaby identyczna, jednak w rzeczywistości stopniała ona do 46 proc. – wskazuje dr Tomasz Lasocki z Wydziału Prawa i Administracji UW.

W efekcie mamy do czynienia z kolejnym już czynnikiem demotywującym do opłacania wyższych składek ubezpieczeniowych oraz dłuższej pracy.

A tych w ostatnim czasie rząd wprowadził kilka. Wystarczy wspomnieć o zachętach przewidzianych przez Polski Ład, takich jak np. PIT-0, czyli uldze dla pracujących emerytów, którzy nie będą płacić podatku od przychodów z pracy na etacie, zleceniu lub działalności gospodarczej (do określonej kwoty), jeżeli czasowo zrezygnują z pobierania emerytur.

Pomimo iż jest to niewątpliwie najwyższa waloryzacja w ostatnich latach, to koszty życia też znacząco poszybowały w górę.

Czytaj więcej

Wyższe emerytury na wybory. Największy wzrost od dekady

Eksperci wskazują też na aspekt polityczny całej operacji. Skutki waloryzacji będą bowiem odczuwalne w roku wyborczym. Przypomnijmy, że jest ona przeprowadzana co roku w marcu (najbliższa w marcu 2023 r.).

Łukasz Kozłowski wylicza, że gwarancja waloryzacji emerytur w kwocie co najmniej 250 zł dotyczyć będzie 873 tys. emerytów. – Oznacza to, że roczny koszt zastosowania tej mieszanej waloryzacji tylko w przypadku emerytur wzrośnie o 334 mln zł – wyjaśnia.

Ekspert przypomina, że należy też doliczyć koszty 13. i najpewniej 14. emerytury, które są przecież wypłacane w wysokości najniższej emerytury. – Tych dodatkowych wydatków rząd jednak w projekcie budżetu na rok 2023 nie uwzględnił – dodaje ekspert.

Czytaj więcej

Czternaste emerytury także w 2023 roku. Mają być wyższe