Naczelny Sąd Administracyjny uzmysłowił to mężczyźnie, który za wcześnie poskarżył się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie na to, że dyrektor PUP odmówił mu sfinansowania kosztów kursów przewóz towarów niebezpiecznych (ADR) oraz szkolenia okresowego na prawo jazdy kategorii: C, C+E, C1, C1+E/D, D+E, D1, D1+E.

Zanim sprawa trafiła do sądu, mężczyzna złożył do urzędu pracy wniosek o sfinansowanie wymarzonych szkoleń. W odpowiedzi otrzymał pismo od dyrektora, w którym ten wyjaśnił, że owszem może sfinansować bezrobotnemu kursy i szkolenia w ramach posiadanych przez PUP środków, jeśli ten przekona urząd i uzasadni celowość szkolenia.

Dodał, że aktualnie urząd przyjmuje do realizacji tylko te wnioski o szkolenie indywidualne, z których wynika, że petent ma bardzo duże szanse zdobycie zatrudnienia – niestety nie jest tak w przypadku wniosku bezrobotnego.

Mężczyzna złożył skargę do WSA w Szczecinie oraz wniosek o przyznanie mu prawa pomocy w zakresie całkowitym.

W czerwcu 2013 roku sąd nie uwzględnił wniosku i odrzucił skargę jako bezzasadną. Zadaniem WSA bezrobotny nie wyczerpał środków zaskarżenia w postępowaniu administracyjnym co zablokowało mu drogę do sądu administracyjnego. Dodał, że mężczyzna, jeszcze przed wniesieniem skargi, powinien w terminie czternastu dni od doręczenia rozstrzygnięcia administracyjnego, skierować za pośrednictwem urzędu, odwołanie do wojewody – gdyż ten jest organem wyższego stopnia w sprawach promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy.

Zdaniem sądu niewykorzystanie przez bezrobotnego dostępnych środków zaskarżenia spowodowało bezzasadność złożonej skargi i tym samym skutkowało odmową przyznania w sprawie prawa pomocy (II SA/Sz 551/13).

Mężczyzna nie zgodził się z uzasadnieniem sądu i przesłał zażalenie do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wskazał na swoją trudną trudną sytuację materialną i zarzucił WSA, że ten nie zawiesił postępowania i nie przekazał pisma dyrektora właściwemu organowi do rozpoznania.

NSA nie miał wątpliwości. 25 lipca 2013 roku orzekł, że w sprawie zachodzi oczywista bezzasadność skargi i nie ma podstaw do przyznania prawa pomocy, gdyż sprawa powinna najpierw trafić do wojewody.

Sąd dodał, że WSA nie był również zobligowany do zawieszenia postępowania i przekazania pisma dyrektora PUP właściwemu organowi do rozpoznania – gdyż sąd nie zastępuje strony w postępowaniu administracyjnym, lecz kontroluje legalność wydanych aktów lub czynności, na skutek prawidłowo wniesionej skargi (I OZ 646/13).

Orzeczenie jest prawomocne.