1. Zbadaj swój wizerunek
To pierwszy krok w świadomej budowie marki. Warto wiedzieć, od jakiego wizerunku zaczynamy. – Trzeba sprawdzić, jak jesteśmy odbierani w branży, w środowisku. Jeśli nie możemy zlecić profesjonalnej analizy, warto poprosić przyjaciół, by podpytali innych, jak nas widzą – radzi Eryk Mistewicz.
2. Przygotuj strategię swej marki
Wybierz sobie specjalizację, w której dobrze się czujesz i będziesz mógł się stać punktem odniesienia dla rynku. Można wybrać mało jeszcze znaną, ale perspektywiczną niszę. – Trzeba umieć wyłapywać nowe trendy i narzucać branży swój ogląd sytuacji. Dzięki temu wszyscy będą czekać na nasz głos w ważnych dla niej kwestiach – podkreśla Eryk Mistewicz.
3. Wzmacniaj sieć kontaktów
Tom Peters zwraca uwagę, że podstawą każ-dej kampanii osobistej marki jest marketing szeptany, czyli to, co o nas mówią inni. Bez względu na to, co mówimy sami o sobie, o wartości naszej marki zadecydują opinie innych; kolegów, szefów i klientów. Budując swą markę, trzeba więc świadomie dbać o networking, czyli sieć kontaktów zawodowych.
4. Zadbaj o swą markę w firmie
Nie zapominaj o budowie dobrego wizerunku wewnątrz firmy. Może się on przełożyć na podwyżki, awanse, ale i na zewnętrzną markę. Mów więc o swych projektach na firmowych spotkaniach. Zainteresuj nimi redakcję firmowego newslettera. – Warto się uczyć przez udział w nowych przedsięwzięciach oraz dzielić się czasem i wiedzą z innymi, np. podsyłając linki do ciekawych informacji w sieci – radzi Beata Kapcewicz.
5. Bądź widoczny
Na początkowym etapie mogą pomóc oryginalne imię czy nazwisko, oryginalna stylizacja (choć lepiej być tu ostrożnym, by nie popaść w śmieszność). Jednak nie zbudujesz mocnej marki bez umiejętnej komunikacji. Publikuj więc artykuły, udzielaj się na branżowych konferencjach, komentuj branżowe wydarzenia w mediach.
6. Ćwicz publiczne wystąpienia
Umiejętność publicznych wystąpień i prezentacji jest niezbędna, skoro mamy budować swą markę eksperta w mediach i na konferencjach. Można zainwestować w specjalistyczne szkolenie albo uczyć się w praktyce – zaczynając np. od firmowych prezentacji. Zdaniem Beaty Kapcewicz dobrą szkołą jest prowadzenie wykładów czy szkoleń dla organizacji pozarządowych lub na uczelniach.