Stanowisko dyrektora generalnego, nowe departamenty m.in. audytu wewnętrznego i compliance – szef Komisji Nadzoru Finansowego Jacek Jastrzębski zwiększa kontrolę nad pracownikami pod kątem przestrzegania prawa i wewnętrznych regulacji – dowiedziała się „Rzeczpospolita”.

Od 1 kwietnia w życie wchodzi nowy statut urzędu Komisji Nadzoru Finansowego – został on zaakceptowany przez premiera Mateusza Morawieckiego. Oficjalnie chodzi o to, by zwiększyć efektywność działań KNF, których przybywa w efekcie m.in. implementacji licznych przepisów unijnych.

Powstanie departamentu audytu wewnętrznego i compliance to pokłosie afery z byłym przewodniczącym Komisji Markiem Ch., którego we własnym gabinecie nagrał biznesmen Leszek Czarnecki. Ch. miał mu proponować zatrudnienie znajomego prawnika, a według Czarneckiego przychylność wobec jego banków miała kosztować go 1 proc.

Compliance (zasady przestrzegania prawa, etyki, wewnętrznych regulacji, komórki takie nazywane są „policją wewnętrzną”) to standard w korporacjach, jednak w urzędach administracji publicznej to zupełna nowość.

– To ważna zmiana, dotychczas nie mieliśmy takiej komórki – przyznaje Jacek Barszczewski, rzecznik urzędu. Jak wyjaśnia, celem będzie m.in. wspieranie pracowników UKNF w zarządzaniu ryzykiem konfliktu interesów.

– Urząd KNF ma być nowoczesną, profesjonalną instytucją budzącą zaufanie, której działalność oparta jest na przejrzystych zasadach – dodaje Barszczewski.

W UKNF powstanie także nowa komórka do relacji specjalnych np. z Giełdą Papierów Wartościowych, większe uprawnienia zyska Departament Rozwoju Regulacji, który na bieżąco będzie monitorował np. trendy w europejskim prawodawstwie dotyczącym rynku finansowego. Duży nacisk położony zostanie także na sprawy dotyczące cyberbezpieczeństwa na rynku finansowym.