Pytana, czy przed wyborami chciałaby debatować z Jarosławem Kaczyńskim czy premierem Mateuszem Morawieckim, Małgorzata Kidawa-Błońska powiedziała w TVN24, że z prezesem PiS, "bo on jest 'jedynką' z Warszawy". - I to my powinniśmy tutaj w Warszawie ze sobą rozmawiać, nie szukać jakichś innych zastępczych rozwiązań - stwierdziła.
Wicemarszałek Sejmu była pytana o niedawną wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego. W sobotę na konwencji PiS były premier mówił, że jego formacja uważa rodzinę za komórkę społeczną o fundamentalnym znaczeniu dla ciągłości pokoleń, przekazywania kultury i cywilizacji oraz dla trwałości większych wspólnot. - Ale rodzinę widzimy tak jak tutaj: jedna kobieta, jeden mężczyzna w stałym związku, i ich dzieci. To jest rodzina - mówił Jarosław Kaczyński dodając, że taki model rodziny ma dzisiaj wielu przeciwników.
- Słyszałam tę wypowiedź i jestem nią oburzona - powiedziała Małgorzata Kidawa-Błońska. - To świadczy o tym, że pan prezes nie rozmawia z ludźmi, nie rozmawia z matkami, które musiały uciec ze swojego domu, bo miały męża, który je bił, który pił alkohol i chroniły swoje dzieci. One są rodziną z tymi dziećmi, o nie dbają - dodała kandydatka KO na premiera.
- Takie dzielenie na ludzi, że to jest rodzina modelowa... Rzeczywiście, taką rodzinę modelową ma Donald Tusk: dwoje dzieci, wnuki, mąż i żona. Ale losy ludzi są bardzo trudne. Ważne, żeby ludzie byli ze sobą w relacjach, żeby o siebie dbali, żeby darzyli się uczuciem i niech oni wybierają, kto jest dla nich rodziną, a nie dekretował tego pan prezes Kaczyński - powiedziała.
Kidawa-Błońska zadeklarowała, że opowiada się za związkami partnerskimi i ich "jak najszybszym" uregulowaniem. - Obywatele zasługują na równe prawa i nie może być ktoś poza takim bezpieczeństwem prawnym - podkreśliła.