Pismo znosi kilka dotychczasowych obowiązków – między innymi zakaz konkurencji i konieczność zwracania kosztów odbytych szkoleń.

Umowy będzie można rozwiązać za maksymalnie miesięcznym wypowiedzeniem. Jednocześnie Kral zobligował współpracowników do oddania służbowego sprzętu – i to w stanie nienaruszonym, bez usuwania ani przenoszenia jakichkolwiek danych. W dokumencie napisano wprost, że chodzi o „zabezpieczenie informacji istotnych dla prowadzonego dochodzenia", jednak nie wyjaśniono, o jakie postępowanie konkretnie chodzi.

Czytaj więcej

Śledztwo ws. Zondacrypto. Kilkuset pokrzywdzonych, prokuratura apeluje

Pod oświadczeniem Kral złożył podpis w imieniu trzech podmiotów należących do grupy: BB Trade Estonia, Orion Software – odpowiedzialnej za infrastrukturę technologiczną Zondacrypto – oraz Expofér Servis House. Ta ostatnia, spółka zarejestrowana w Czechach, w październiku 2025 roku przekazała 70 tysięcy euro Fundacji Dobry Rząd, którą prowadzi poseł Konfederacji Przemysław Wipler. Przez wiele miesięcy Kral nie reagował na pytania dziennikarzy dotyczące powiązań Expofér z Zondacrypto. Oświadczenie własnoręcznie podpisane przez prezesa rozwiewa wątpliwości – spółka jest częścią grupy.

Chaos w Zondacrypto. Prezes nieuchwytny dla pracowników

Wcześniej portal Money.pl informował, że firma Przemysława Krala pogrążyła się w chaosie. Firma przestała wypłacać środki klientom – zaległości szacuje się na ponad 500 mln zł. Pracownicy masowo otrzymują wypowiedzenia, nie działają firmowe systemy komunikacji ani narzędzia wewnętrzne – prezes Kral zablokował do nich dostęp, powołując się na zagrożenie cyberatakami.

Czytaj więcej

Olimpijczycy w pułapce kryptowalut. „Nie mamy podstaw do zerwania umowy”

W poniedziałkowym komunikacie do zespołu Kral zwolnił pracowników z obowiązku świadczenia pracy i zapewnił o spłacie zobowiązań – jednak mało kto mu wierzy. Pracownicy wskazują, że twierdzenia o problemach technicznych były nieprawdziwe, a wspomniany przez prezesa portfel 4500 bitcoinów nigdy nie został im udowodniony.

Sam Kral jest nieuchwytny – nie odbiera telefonów, nie odpowiada na wiadomości, choć jest widoczny na komunikatorach. Według nieoficjalnych informacji od roku posiada również izraelski paszport. Część pracowników odmawia zwrotu sprzętu służbowego do czasu otrzymania zaległego wynagrodzenia.

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów