Na Wiejskiej trwają dziś obrady starego Sejmu, przerwane we wrześniu decyzją marszałek Elżbiety Witek na wniosek posłów Prawa i Sprawiedliwości.
Tak więc dziś obradują m.in. posłowie, którzy utracili mandaty.
O to, by Prawo i Sprawiedliwość zrezygnowało z również zaplanowanego na dziś posiedzenia Senatu, zaapelował senator Bogdan Borusewicz, kandydat opozycji, która ma w wyższej izbie większość, na marszałka Senatu.
- PiS straciło większość, a także moralną i polityczną legitymację do stanowienia o tym, co dzieje się w Senacie - mówił Borusewicz i sugerował, że PiS powinno zrozumieć , iż wszystkie ustawy, jakie miały być rozpatrywane w nowym Senacie, tam powinny trafić.
Apel Borusewicza poparł lider PO Grzegorz Schetyna, który podkreslił, że byłaby to okazja do przywrócenia Senatowi roli, jaka powinien pełnić.
- To Senat powinien kontrolować rząd, być miejscem, gdzie prawa opozycji są realizowane - cytuje Onet Schetynę.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński, mówiąc o mniejszości PiS w Senacie stwierdził, że chciałby, aby w wyższej izbie parlamentu wojna, która dzieli polską politykę, była "ograniczona".