Były rzecznik PiS ocenia, ze w polskiej polityce właśnie kończy się polaryzacja PiS - PO.
Hofman uważa, że Platforma Obywatelska nie odegra już znaczącej roli w obecnej formule, choć może będzie miała znaczenie w zjednoczonej opozycji.
Adam Hofman jest zdania, że PO już "nikogo nie reprezentuje".
- Ani za bardzo nie reprezentuje klasy średniej, którą miała reprezentować, ani nie poszła na lewo, po współczesną lewicę, nie w starym, tylko nowym stylu, czyli ekologia, ruchy miejskie - mówił.
Uważa jednak, że Grzegorz Schetyna "przeczeka" zawirowania, jakie maja miejsce wokół jego osoby. Według mediów część działaczy PO chce przyspieszyć wybory przewodniczącego Platformy i pozbawić Schetynę fotela przewodniczącego PO.
Jednak zdaniem Hofmana Schetyna to "twardy gracz".
Były rzecznik PiS uważa, że "kolosalne znaczenie" będą miały dla PiS wybory prezydenckie i kampania Andrzeja Dudy. Przypomniał, że po wyborach parlamentarnych prezes PiS nie krył rozczarowania, mówiąc, że jego partia "zasługuje na więcej".
- Było wszystko, świetna sytuacja budżetowa, kampania wyborcza "wszystkie ręce na pokład". Podczas kolejnych wyborów, gdy tego wszystkiego zabraknie, o wygraną może być ciężko - mówił Hofman.
Tym bardziej, mówił Hofman, że w Sejmie PiS będzie miało przeciwko sobie nie tylko opozycje w postaci KO i Lewicy, ale tez z prawej strony - Konfederację.
- To ugrupowanie urośnie do rozmiarów Ligi Polskich Rodzin za czasów Romana Giertycha. Dojedzie do 10 proc., potem PiS ją schrupie - uważa Adam Hofman.