Jest pan jest jednym z posłów, który został zawieszony w prawach członka partii PiS za głosowanie ws. „piątki dla zwierząt”. Czy będzie pan kolejnym posłem, po Lechu Kołakowskim, który odejdzie z PiS?

Nie będę. Różnica podejścia do tzw. „piątki dla zwierząt” – szczególnie kwestia ograniczenia uboju rytualnego – nie może powodować odejścia z partii. Gdyby tak podchodzić do jakichkolwiek różnic, to już byśmy mieli czterdzieści partii.

Lech Kołakowski postanowił odejść z partii.

Żałuję bardzo, bo więcej pożytecznego można zrobić w klubie, który ma większość parlamentarną. Natomiast przy odejściu w praktyce wiele dobrego się zrobić nie da. Można na PiS wpływać od środka.

Kto jeszcze odejdzie?

Na pewno Jan Krzysztof Ardanowski, ale nie chciałbym spekulować.

Wystarczy na koło poselskie?

Pięciu pewnie zbiorą.

Czyli Zjednoczona Prawicy straci większość parlamentarną.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Mam nadzieję, że nawet jeśli koło powstanie, to będzie ściśle współpracować z PiS– we wszystkich sprawach z wyjątkiem właśnie „piątki dla zwierząt”.

Wcześniejsze wybory są prawdopodobne?

To by była największa głupota, skoro mamy tak niepewną sytuację gospodarczą i pandemiczną. Rozhuśtanie kolejnych emocji wyborczych jest zupełnie niepotrzebne. Mamy ważniejsze zadania, dotyczące m.in. zwalczania koronawirusa, ale także utrzymania wzrostu gospodarczego. Wybory spowodowałyby sporo zamieszania.

Kto jest prowodyrem wyjścia parlamentarzystów z PiS?

Nie wiem.

Renegaci mogą liczyć na patronat o. Rydzyka?

Nie spodziewam się tego.

W kwestii „piątki dla zwierząt” mają identyczne zdanie.

Ja również mam identyczne, ale co z tego?

Czwarty koalicjant w postaci koła byłych posłów PiS jest możliwy w Zjednoczonej Prawicy?

Jeśli motywem do odejścia z PiS było, żeby zostać czwartym koalicjantem, to nie pochwalam tego.

PiS nie jest otwarte na kolejnego koalicjanta?

Nie możemy wykluczyć kolejnego koalicjanta.

Jarosław Kaczyński traci kontrolę nad partią? Posłowie własnej partii mu się stawiają i odchodzą, minister Ziobro podważa autorytet premiera Morawieckiego…

Zbigniew Ziobro dokładnie stawia sprawę powiązania budżetu z praworządnością i ma całkowitą rację. Ale premier Morawiecki jednoznacznie określił, że powiązanie budżet z takim mechanizmem będzie zawetowane. Zbigniew Ziobro nie ma więc powodu, by nie być zadowolonym.

Nie ma kryzysu w PiS?

Z punktu widzenia budżetu unijnego nie ma. Wszyscy są jednej myśli. Z punktu widzenia „piątki dla zwierząt” jest kryzys. Ale to na tyle drobna rzecz, że można dalej pracować nad resztą spraw.

- rozmawiał: Jacek Nizinkiewicz
- współpraca: Joanna Leśnicka