Z najnowszego sondażu Indicatora wyłania się 

scenariusz zmiany władzy

, który może się spełnić w 2021 roku. Jeśli Zjednoczona Prawica pójdzie drogą sporów wewnętrznych, które doprowadzą do przyspieszonych wyborów – rezultat może być dla niej przykry.

Najważniejsza wiadomość dla Zjednoczonej Prawicy jest ta, że Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry zdobywa 5,4 proc., co daje jej samodzielny wstęp do Sejmu (Porozumienie tylko 2,8 proc. i się nie liczy). W dodatku utrzymuje liczbę mandatów. Jarosław Kaczyński jest skazany na sojusz z kłopotliwym koalicjantem.

- Przez najbliższe trzy lata zamierzamy realizować nasz program. Mam nadzieję, że będziemy też rządzili w kolejnej kadencji w ramach Zjednoczonej Prawicy - mówił w rozmowie z Polskim Radiem wiceszef Solidarnej Polski Michał Wójcik.

- Cieszymy się, że nasza formacja rośnie. Natomiast nigdzie się nie wybieramy. Wyobrażamy sobie dalsze działanie w ramach Zjednoczonej Prawicy i realizowanie kolejnych wyzwań. W ramach Zjednoczonej Prawicy niekwestionowanym liderem jest Jarosław Kaczyński - dodał.

- Do wewnętrznych waśni i kłótni zagrzewają chociażby ludzie z PSL, a Szymon Hołownia mówi, że za chwilę będą wybory. Spieszę uspokoić, że przez najbliższej trzy lata zamierzamy realizować nasz program. Mam nadzieję, że będziemy też rządzili w kolejnej kadencji w ramach Zjednoczonej Prawicy. Trzeba zrobić wszystko, żeby nie dopuścić do powrotu do władzy PO-PSL - komentował Wójcik.