Pogrzeb Jana Lityńskiego odbył się o godz. 13 w Kościele Środowisk Twórczych pw. św. Andrzeja Apostoła i Brata Alberta przy pl. Teatralnym.

Z powodu wprowadzonych obostrzeń, w kościele obowiązywało ograniczenie liczby wiernych.

Po pożegnalnej mszy rzecznik Andrzeja Dudy Błażej Spychalski poinformował, że do kościoła nie została wpuszczona Zofia Romaszewska, doradca prezydenta.

- Jestem absolutnie wstrząśnięta. To przerażające, co się dziś wydarzyło - powiedziała w rozmowie z Polsat News. 

Romaszewska przyznała, że "nie było jej na liście" uczestników uroczystości. - Dotychczas nie było takiego obyczaju w Polsce, żeby zapraszać na pogrzeby, zaprasza się na śluby - skomentowała.

 - Będą teraz mówić, że nie wpuścili nas ze względu na covid, szkoda, że rodzina nie wybrała jeszcze mniejszego kościoła albo w ogóle jakiejś kaplicy - dodała. 

Jak informuje Polsat News, o ograniczeniach wiedział premier Mateusz Morawiecki, dlatego pomodlił się przed świątynią.

Jan Lityński, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL, po roku 1989 poseł i doradca prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, utonął w niedzielę 21 lutego w Narwi w okolicach Pułtuska. Próbował ratować swojego psa, który wpadł do wody. Polityk wszedł na zamarzniętą rzekę, lecz załamał się pod nim lód. Porwał go nurt. Jego ciało odnaleziono 200 metrów od miejsca utonięcia po siedmiu dniach poszukiwań.

Prezydent Andrzej Duda zadeklarował chęć pośmiertnego odznaczenia Jana Lityńskiego Orderem Orła Białego. Jak nieoficjalnie informowała stacja RMF FM, pomysł ten nie spotkał się z akceptacją ze strony rodziny zmarłego.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ