24 głosy wstrzymujące (posłów SLD), których zabrakło koalicji PO – PSL do odrzucenia prezydenckiego weta w sprawie nowelizacji ustawy medialnej, sprawiły, że w PO pojawił się pomysł odwetu na SLD. Jednym z nich jest zerwanie współpracy w samorządach.
– To był nasz sztandarowy projekt, dlatego należy się zastanowić nad nowymi wariantami lokalnych koalicji, bez SLD – przyznaje w rozmowie z “Rz” polityk z władz Platformy.
Regionów, w których współrządzi SLD, jest niewiele. Przykładem jest Śląsk, gdzie władzę sprawuje koalicja PO – PSL, a SLD podpisało z Platformą regionalne porozumienie programowe.
Zbyszek Zaborowski, szef śląskiego SLD, jest dzięki PO wicemarszałkiem, a jego partyjny kolega Michał Czarski wiceprzewodniczącym sejmiku. Kilka głosów lewicy daje PO pewność rządzenia. – Walczyliśmy długo o ten spokój, nikt nie będzie umierał za Napieralskiego – mówi jeden z radnych PO. Zaborowski uważa, że sporu wokół ustawy medialnej nie należy przekładać na śląski grunt. – Wielka polityka nie wchodzi do samorządu. My trzymamy się razem, dla dobra regionu – tłumaczy.
Radni PiS wspierają w głosowaniach pomysły prezydent Chełma z SLD
Ale Krzysztof Grabczuk (PO), marszałek województwa lubelskiego (gdzie SLD podpisało z PO i PSL porozumienie programowe), nie ukrywa, że SLD było przydatne Platformie jedynie do odsunięcia PiS od władzy. – Teraz PO i PSL dysponują większością wystarczającą do samodzielnego rządzenia – mówi.
Politycy PO i SLD zgodnie twierdzą, że na zerwaniu politycznych związków zyskałoby tylko PiS. – Niewykluczone, że spróbujemy wykorzystać tę sytuację – mówi “Rz” jeden z czołowych polityków PiS na Lubelszczyźnie, gdzie wraca pomysł współpracy SLD i PiS.
Taki wariant forsował niedawno poseł Tomasz Dudziński (PiS). Kiedy po ostatnich wyborach ważyły się losy sejmikowej koalicji, Dudziński rozmawiał na ten temat właśnie z Napieralskim, ówczesnym sekretarzem generalnym Sojuszu.
Nieformalna koalicja PiS i SLD funkcjonuje w Chełmie. Prezydentem jest tam Agata Fisz z SLD, a najważniejsze dla niej uchwały w radzie miasta są przegłosowywane dzięki wsparciu radnych PiS. Marszałek Grabczuk jest jednak spokojny o przyszłość sejmikowej koalicji. – Wiem, że rozmowy SLD z PiS były prowadzone, a przykład z Chełma pokazuje, że taka współpraca jest możliwa. Jednak w Lublinie trzech radnych SLD z pomocą PiS nie jest w stanie zrobić rewolucji – podkreśla.
Jedną z kwestii spornych podczas negocjacji PO i SLD w sprawie weta była przyszłość KRRiT, która przez pół roku nie mogła wybrać brakującego członka rady nadzorczej Polskiego Radia. W środę wakat uzupełnił Piotr Jagiełło, były korespondent Radia Podlasie w Sokołowie Podlaskim.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora