Afery, tarcia w koalicji i podnoszenie podatków nie wpłynęły na razie znacząco na wizerunek Platformy Obywatelskiej w społeczeństwie. Swój „skojarzeniowy" wizerunek wzmocnił PiS.
Takie wnioski płyną – jak dowiedziała się nieoficjalnie „Rz" – z badań i analiz, które wykonano na zlecenie Solidarnej Polski. Ziobryści chcieli się dowiedzieć, jak są rozpoznawani w społeczeństwie i jak kojarzy się ich ugrupowanie w porównaniu z innymi partiami. I teraz przyznają – mamy problem.
Partia Donalda Tuska – jak wynika z badań zleconych przez ziobrystów – mimo coraz niższych słupków poparcia i zaufania społecznego nadal kojarzy się z nowoczesnością, przedsiębiorczością i Europą.
– Platforma jest partią nijaką, mało charakterystyczną, która jest jednak silna słabością swoich przeciwników. Skoro PiS jest postrzegany jako bardzo tradycyjny, to PO przeciwnie – jako partia nowoczesna – komentuje dr Wojciech Jabłoński, politolog.
Zwraca uwagę, że ten medialny wizerunek PO ma niewiele wspólnego z jej rzeczywistymi działaniami. – PO to jest taka partia, która wszystkim chce zrobić dobrze i o tym głośno opowiada, ale ostatecznie wychodzi z tego jedynie podwyżka podatków – wytyka Jabłoński.
Ale politycy PO, których prosiliśmy o komentarz do wyników badań ekspertów konkurencji, nie ukrywają zadowolenia.
– Zgadzam się z tymi opiniami – mówi „Rz" poseł Paweł Olszewski, rzecznik Klubu PO. – Zresztą pokrywają się one z wynikami innych badań, z których również wynikało, że Platforma jest partią nowoczesną – dodaje.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
– Jesteśmy partią konserwatywną, republikańską, więc skojarzenia z patriotyzmem i obrona tradycyjnych wartości są jak najbardziej na miejscu – mówi „Rz" przewodniczący Klubu PiS Mariusz Błaszczak.
Ale zdaniem dr. Jabłońskiego są też i minusy. – To oczywiście dobrze dla partii, że ma wyrazisty, rozpoznawalny wizerunek. Jednak w przypadku PiS to jest wizerunek, z którym nie można marzyć o przejęciu władzy. Zapewnia on stabilne poparcie sporej grupy wyborców, ale jednak mniejszości, a zniechęca do głosowania wielu wyborców niezdecydowanych – mówi ekspert.
SLD kojarzy się z komunizmem i peerelowskim resentymentem. Drugie z lewicowych ugrupowań – Ruch Palikota – z narkotykami i walką z Kościołem. Na skojarzenia dotyczące PSL miały wpływ ostatnie wydarzenia: wskazano w nich obok rolnictwa również zatrudnianie rodziny.
Największy problem mają, jak wykazały badania, ich zleceniodawcy. Solidarnej Polsce nie udało się wypracować własnego wizerunku. – Analizy wykazały, że nie kojarzymy się dosłownie z niczym – nie ukrywa goryczy nasz informator z SP. – A nasza rozpoznawalność w społeczeństwie jest poniżej 30 proc., to mniej, niż ma PJN – dodaje.
Analiza dotycząca SP jest tak niekorzystna, że władze partii nie chcą na jej temat nawet rozmawiać. Niektórzy próbują przekonywać, że „pomysł był, ale badań nie zlecono".
– Nie informowaliśmy posłów szeroko o tych badaniach – mówi nasz informator.
Według naszych informatorów opinia ekspertów wskazała, że mimo dobrej rozpoznawalności Ziobry nie przekłada się ona na wizerunek partii.
– Solidarnej Polsce nie udało się do tej pory w wyraźny sposób odróżnić od PiS – mówi dr Jarosław Flis. – Do tego nie udało się jej też przejąć wyrazistego wizerunku samego Zbigniewa Ziobry, jeśli chodzi o walkę z korupcją czy przestępczością – dodaje.
Badania wykazały jednak, że SP ma szansę zbudować wizerunek partii, która będzie się kojarzyć ze wsparciem dla rodziny. Dlatego, jak dowiedziała się „Rz", jeszcze w sierpniu ziobryści rozpoczną zakrojoną na szeroką skalę akcję, która ma taki wizerunek partii zbudować. To dlatego też od niedawna w części publicznych wystąpień Ziobrze towarzyszy jego żona Patrycja Kotecka z synkiem Janem. Razem uczestniczyli m.in. w pielgrzymce Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę.
Ziobryści mają też w najbliższych tygodniach organizować panele i spotkania dotyczące sytuacji rodziny, 1 września planują zorganizować w Warszawie sympozjum poświęcone rodzinie i na nim przedstawić pakiet ustaw, m.in. dotyczących ułatwienia w nabywaniu mieszkań przez młode małżeństwa. O tej akcji ziobryści też nie chcą rozmawiać. – Jak się zacznie, wydamy stosowne oświadczenie – ucina poseł Arkadiusz Mularczyk, szef Klubu SP.
– Stawianie na politykę rodzinną to dobry pomysł, ale powinny również wrócić tematy związane z bezpieczeństwem – komentuje dr Flis.