Reklama
Rozwiń
Reklama

Sejmowe boje o historię

Wojny, powstania, dawni mężowie stanu ?– ta tematyka tym mocniej zajmuje posłów, im bliżej wybory.

Publikacja: 09.03.2014 10:00

Posłowie PO nie chcą historycznych debat na sali plenarnej. Na zdjęciu: sejmowe ławy rządowe 12 lipc

Posłowie PO nie chcą historycznych debat na sali plenarnej. Na zdjęciu: sejmowe ławy rządowe 12 lipca 2013 r., gdy głosowano m.in. nad uchwałą w sprawie rzezi wołyńskiej

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

– Reprezentujecie opcję polityczną, która płk. Kuklińskiego skazała na śmierć – rzucił poseł PiS Zbigniew Girzyński w kierunku szefa SLD Leszka Millera, gdy ten powiedział, że uchwała „nadaje się do kosza". Z kolei poseł Twojego Ruchu Armand Ryfiński posłów prawicy nazwał „hołotą".

W lutym minęła dziesiąta rocznica śmierci płk. Ryszarda Kuklińskiego i uchwałę w tej sprawie niejednogłośnie przyjął Sejm. Wcześniej byliśmy świadkami na sali plenarnej prawdziwej politycznej wojny.

Mimo burzliwej debaty autor uchwały  Patryk Jaki z Solidarnej Polski nie kryje zadowolenia. Projekty w sprawie pułkownika bez powodzenia składał wcześniej w Sejmie dwukrotnie. Skąd ten upór?

– Kukliński to Wallenrod, który wbił kołek w serce komunizmu – uzasadnia.

Jednak specjalista od marketingu dr hab. Norbert Maliszewski mówi, że w grę wchodzą nie tyle kwestie ideowe, ile polityczne. Jego zdaniem coraz mocniejsze stawianie partii na historię ma związek ze zbliżającymi się wyborami.

Reklama
Reklama

Zło nazywajmy złem

O tym, że kłótni z historią w tle jest coraz więcej, można przekonać się, obserwując prace Sejmu w ostatnich miesiącach. Na dwa tygodnie przed sporem o Kuklińskiego posłowie pokłócili się o projekt w sprawie 25. rocznicy Okrągłego Stołu. Solidarna Polska chciała wpisać do uchwały zdanie, że porozumienie doprowadziło do „wykluczenia społecznego, bezrobocia i ubóstwa".

Z kolei w grudniu posłowie SP  przedstawili ostry projekt uchwały w sprawie rocznicy stanu wojennego. – Chcemy być partią, która nie jest oportunistyczna, dobro nazywa dobrem, a zło złem – uzasadnia Patryk Jaki.

– Przed wyborami słabo radząca sobie w sondażach Solidarna Polska stara się zagospodarować lukę, jaką pozostawia PiS, ciążąc ku umiarkowanemu centrum – uważa jednak Norbert Maliszewski i dodaje, że inną partią wyjątkowo mocno stawiającą na historię jest SLD. – Coraz wyraźniej puszcza oko do osób ciepło wspominających czasy socjalizmu – zauważa.

W listopadzie, mimo wątpliwości PiS, Sojusz przeforsował uchwałę w sprawie 70. rocznicy bitwy pod Lenino. Wcześniej domagał się nazwania roku 2013 rokiem Edwarda Gierka.

Jeszcze głośniej było o protestach SLD dotyczących uchwał historycznych prawicy. W maju ubiegłego roku poseł SLD Tadeusz Iwiński zaprotestował przeciw niektórym zapisom uchwały w  rocznicę śmierci Grzegorza Przemyka. Nie chciał, by w tekście znalazło się zdanie mówiące o tym, że władze PRL zacierały ślady zbrodni.

Kilka miesięcy wcześniej, przed głosowaniem uchwały dotyczącej Narodowych Sił Zbrojnych, prof. Iwiński nazwał je formacją „faszyzującą i ksenofobiczną".

Reklama
Reklama

Konserwatyści ?kontra socjaliści

Zdaniem szefowej sejmowej Komisji Kultury Iwony Śledzińskiej-Katarasińskiej z PO nagromadzenie sporów historycznych jest w tej kadencji rekordowe. – Kłóciliśmy się już o wszystko,  nawet o bunt więźniów w Treblince. Gdy w poprzedniej kadencji pojawiała się uchwała historyczna, wszyscy wstawali i po prostu przyjmowali ją przez aklamację  – wspomina.

W tamtej kadencji gorący spór o historię wybuchł w zasadzie tylko raz, gdy w 2009 roku PiS przedstawiło projekt uchwały dotyczącej agresji sowieckiej na Polskę, a ówczesny wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski z PO sprzeciwił się użyciu w niej słowa „ludobójstwo"  w odniesieniu do zbrodni w Katyniu. Prace toczyły się bowiem jeszcze przed katastrofą  smoleńską i tuż po wizycie w Polsce Władimira Putina, która dawała nadzieję na poprawę stosunków polsko-rosyjskich.

Głośnych sporów nie było, choć nie brakowało kontrowersyjnych projektów uchwał. Kluby SLD i PSL złożyły projekty potępiające zamach majowy dokonany w 1926 r. przez marszałka Józefa Piłsudskiego, jednak na ich przyjęcie specjalnie nie naciskały.

W ubiegłej kadencji Sejm nie odniósł się nawet do okrągłej 65. rocznicy rzezi wołyńskiej. Tymczasem przed rokiem, gdy wybiła rocznica 70., projekty w tej sprawie złożyły niemal wszystkie kluby w Sejmie. Debata skończyła się awanturą, bo Platforma w trosce o relacje polsko-ukraińskie nie zgodziła się na użycie słowa „ludobójstwo".

Dlaczego nastawienie do historii tak radykalnie się zmieniło? – Mam do czynienia z renesansem polityki historycznej, bo na nowo odkrywa ją młode pokolenie polityków. Zasadniczy spór toczy się między środowiskiem konserwatywnej prawicy i socjalistycznej lewicy – mówi Tomasz Kalita, szef związanego z SLD Centrum im. Daszyńskiego.

Dr Maliszewski wskazuje znaczenie zbliżających się wyborów do Parlamentu Europejskiego. – Społeczeństwo ma niewielką wiedzę o tym, co dzieje się w europarlamencie, więc trudno skupiać się na merytorycznych aspektach programu. Trzeba postawić na symbolikę – uważa.

Reklama
Reklama

Cykl okrągłych rocznic

Przedsmak tego, co czeka nas przed majowymi eurowyborami, może dać zawarta na stronie internetowej Sejmu lista ostatnio wniesionych projektów uchwał.  Wynika z niej, że np. Solidarna  Polska domaga się uczczenia okrągłych rocznic urodzin i śmierci Romana Dmowskiego.

Choć był jednym z twórców polskiej państwowości, uchodzi za postać kontrowersyjną z powodu swego antysemityzmu.

Jak pisaliśmy w lutym w „Rz", SLD zamierza złożyć projekt ustawy przyznającej odszkodowania osobom pokrzywdzonym wskutek realizacji planu Balcerowicza.  Przedstawił też projekt uchwały o politycznej rehabilitacji przywódców Centrolewu, których w 1930 r. za rządów piłsudczykowskiej sanacji umieszczono w twierdzy brzeskiej, a potem skazano w pokazowym procesie.

– Obawiam się dużego napięcia w związku z tą uchwałą. Rehabilitacja skazanych nie powiodła się w sądzie, więc nie rozumiem, dlaczego ma się tym zająć Sejm – mówi Iwona Śledzińska-Katarasińska.

Politykę historyczną na nowo odkrywa młode pokolenie polityków – mówi Tomasz Kalita (SLD)

Reklama
Reklama

Jej zdaniem jeszcze większe spory mogą wybuchnąć jednak na tle okrągłych rocznic, których cykl otworzyło dziesięciolecie śmierci płk. Kuklińskiego. W 2014 r. będziemy fetować m.in. 25 lat od wyborów w 1989 r., okrągłe rocznice wybuchu I i II wojny światowej oraz powstania warszawskiego.

By przeciwdziałać kłótniom, posłowie PO przygotowali projekt zmian w regulaminie izby. Proponują,  by projektów uchwał nie rozpatrywała sejmowa Komisja Kultury, ale pracujące bez udziału kamer Prezydium Sejmu, czyli marszałek Ewa Kopacz i jej zastępcy. Celem ma być odrzucenie na wstępnym etapie projektów budzących najwięcej kontrowersji.

Posłowie PO planują też zmienić tryb postępowania z uchwałami dotyczącymi nadawania latom patronatu osoby lub instytucji. W ich przypadku też często dochodzi do sporów. Przykładowo rok 2014 nosi imię św. Jana z Dukli, Jana Karskiego i Oskara Kolberga, choć PiS jego patronem chciało uczynić Jana Pawła II. Wcześniej partia Jarosława Kaczyńskiego domagała się, by rok 2013 nosił nazwę powstania styczniowego.

– Sejm nie jest od pisania podręczników – mówi Śledzińska-Katarasińska i zapowiada, że w toku prac nad projektem złoży poprawkę uniemożliwiającą przeprowadzanie historycznych debat na sali plenarnej Sejmu.

Posłowie opozycji zapowiadają jednak, że zmiany w regulaminie ich zapału nie ostudzą. – To próba kneblowania naszych ust, jednak my zakneblować się nie damy – zaklina się poseł PiS Jarosław Zieliński. Forsuje projekt uchwały w sprawie uczczenia ofiar wymierzonej w podziemie niepodległościowe obławy augustowskiej z 1945 r. Mimo zmian w regulaminie zamierza złożyć projekt ponownie.

Reklama
Reklama

A Patryk Jaki zapowiada: – Jeśli zmiany wejdą w życie, będziemy korzystać z regulaminowych kruczków. Nie dopuścimy do tego, by Sejm stał się ideologicznie wyjałowiony.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Sondaż. Polacy ocenili, czy polityka Donalda Trumpa jest korzystna dla naszych interesów
Polityka
Polska 2050 traci posłankę. Efekt zaproponowanej przez Pełczyńską-Nałęcz uchwały
Polityka
Sondaż: Jak Polacy oceniają wypowiedź ambasadora USA o Grzegorzu Braunie?
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama