Film ma być emitowany w blokach reklamowych w głównych stacjach telewizyjnych. Podzielony jest na dwie części.
- Umawialiśmy się na inną Polskę - mówi lektor w pierwszej, która zaczyna się od sceny z plakatem zachęcającym do głosowania w pierwszych częściowo wolnych wyborach 4 czerwca 1989 r. Był na nim Gary Cooper w kowbojskim stroju z filmu "W samo południe", a nad nim napis "Solidarność".
W tle przewijają się obrazki zamkniętych sklepów i ludzi wyjeżdżających na emigrację. Ale sztabowcy PiS próbują przekonać, że wybory do Parlamentu Europejskiego mogą być początkiem zmian. Dlatego film zyskuje kolorów, gdy pojawiają się kandydaci PiS z prezesem Jarosławem Kaczyńskim.
Politycy PiS pokazują się wśród młodych ludzi, a lektor przekonuje, że partia "słucha Polaków" i wymienia programy walki z bezrobociem i reformy służby zdrowia.
- Nadszedł czas na dobre zmiany - przekonuje na koniec Kaczyński.
Z informacji "Rz" wynika, że produkcja spotu kosztowała ok. 150 tys. zł. Do tej pory PiS w kampanii wydał na produkcję i emisję reklam telewizyjnych 2 mln zł. Limit wszystkich wydatków na kampanię to 13 mln zł.
Jak informowaliśmy dziś w "Rz" PiS stracił nieco czasu bezpłatnego czasu antenowego, który przysługuje wszystkim komitetom. Dopiero po czterech dniach ich emisji na antenach telewizji publicznej PiS dostarczył materiały o odpowiedniej długości. Zanim do tego doszło, partia oddawała część przeznaczonego dla niej czasu, emitując jedynie krótki spot o długości pół minuty. Takich problemów nie miał żaden inny komitet. W zależności od dnia i kanału czas przeznaczony na poszczególne partie waha się od niemal 1,5 do ponad 5 minut. Czytaj więcej
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...