Kamiński zachował immunitet. Co powiedział posłom Kamiński

Sejm nie zgodził się na uchylenie immunitetu byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego. Z informacji "Rz" wynika, że poseł PiS mówił o szczegółach operacji, w której służby badały majątek byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego

Publikacja: 10.06.2014 16:11

Mariusz Kamiński

Mariusz Kamiński

Foto: Fotorzepa/Jerzy Dudek

Nieoficjalnie posłowie wskazują, że o wyniku miała przesądzić postawa klubu SLD i PSL, który - jak twierdzą przedstawiciele różnych ugrupowań - miał w większości wstrzymać się od głosu. Czytaj więcej

Najpierw nieoficjalne wyniki głosowania podał serwis 300polityka.pl. Według nich za uchyleniem immunitetu głosowało 216 posłów, przeciw było 160, a 43 wstrzymało się od głosu.W głosowaniu nie wzięło udziału 40 posłów ( w tym premier Donald Tusk). Później wyniki zostały opublikowane na stronach Sejmu. Głosów zabrakło, bo do przeforsowania takiej decyzji, potrzebna jest większość bezwzględna - 231 posłów. Zobacz, kto jak głosował

Co znalazło się w wystąpieniu Kamińskiego? Z informacji "Rz" wynika, że poseł PiS przedstawił szczegółowe informacje na temat operacji CBA związanej z willą w Kazimierzu Dolnym. Według niego mogła ona należeć do Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich. Biuro miało podjąć akcję po taśmach, na których polityk SLD Józef Oleksy w rozmowie nagranej potajemnie przez ochronę biznesmena Aleksandra Gudzowatego, mówił, że Kwaśniewscy mogą mieć majątek z nieujawnionych źródeł.

Kamiński mówił o informacjach z podsłuchów CBA i logowań telefonów, które miały według niego wskazywać, że były prezydent z żoną w willi bywali i rozmawiali o sprawach z nią związanych z właścicielami. Przedstawił ciąg zdarzeń i informacji pozyskanych z wiedzy operacyjnej, które jego zdaniem uzasadniały podejrzenia wobec Kwaśniewskich.

Opisał też przebieg operacji, która została przerwana. CBA chciało udowodnić, że pieniądze ze sprzedaży willi trafią do Kwaśniewskich, ale to się nie udało. Sprzedający chciał wymienić pieniądze w kantorze, a CBA nie chciało ryzykować,  że je utraci.

Ujawnienia szczegółów operacji posłom nie chciał obecny szef CBA Paweł Wojtunik. Przesłał pismo Kancelarii Sejmu. - Poinformowaliśmy Marszałek Sejmu, że Pan Mariusz Kamiński nie posiada zezwolenia Szefa Centralnego  Biura Antykorupcyjnego na udzielenie informacji niejawnych - mówi rzecznik CBA Jacek Dobrzyński.

Sejm dysponuje jednak ekspertyzami według, których Kamiński ma prawo do obrony przed głosowaniem o uchylenie mu immunitetu.

Wiceprezes PiS miał też mówić o zarzutach jakie stawiają mu prokuratorzy. Przekonywał, że śledczy nie zarzucają mu stosowania nielegalnych podsłuchów ani nie kwestionuje informacji, które były zawarte we wnioskach o podsłuchy (treść zarzutów jest tajna).

Jak wystąpienie zostało odebrane w Sejmie?

- Mariusz Kamiński przedstawił miażdżące dowody. Po tym głosowaniu rozpoczyna się w Polsce zupełnie nowy okres. Nastąpi destrukcja PO, bo ci, którzy nie poparli partyjnego zalecenia i nie głosowali za zabraniem mu immunitetu, nie dostaną miejsc na listach. To może wywołać wstrząs już w najbliższych dniach i tygodniach, bo oni mają tego świadomość - przekonuje poseł PiS Stanisław Pięta.

Rzecznik SLD Dariusz Joński nie chciał oceniać obrony Kamińskiego. - Cieszę się, że SLD razem z PiS i PO nie głosowało razem z PiS i PO za powołaniem CBA - uciął.

Paweł Olszewski, który z ramienia PO zasiada w komisji do spraw służb specjalnych przekonuje "Rz", że o szczegółach operacji w sprawie willi usłyszał po raz pierwszy. - Nie zrobiły one na mnie wrażenia - stwierdził.

Przedstawiciel PSL w tej komisji Zbigniew Sosnowski twierdzi, że znał większość szczegółów sprawy. - Chcę zwrócić uwagę, że w polskim parlamencie udowodniono, że demokracja ma się dobrze. Każdy z posłów podjął decyzję we własnym sumieniu. Po raz kolejny PiS przekonuje się, że w Polsce nie ma autorytaryzmu - ocenił.

Nieoficjalnie posłowie wskazują, że o wyniku miała przesądzić postawa klubu SLD i PSL, który - jak twierdzą przedstawiciele różnych ugrupowań - miał w większości wstrzymać się od głosu. Czytaj więcej

Najpierw nieoficjalne wyniki głosowania podał serwis 300polityka.pl. Według nich za uchyleniem immunitetu głosowało 216 posłów, przeciw było 160, a 43 wstrzymało się od głosu.W głosowaniu nie wzięło udziału 40 posłów ( w tym premier Donald Tusk). Później wyniki zostały opublikowane na stronach Sejmu. Głosów zabrakło, bo do przeforsowania takiej decyzji, potrzebna jest większość bezwzględna - 231 posłów. Zobacz, kto jak głosował

Pozostało jeszcze 82% artykułu
Polityka
Ostatnia przedwyborcza prognoza CBOS. Jak zagłosujemy w pierwszej turze?
Polityka
Jacek Kucharczyk: Przełomów w tej kampanii nie było
Polityka
Karol Nawrocki o pożyczce dla Jerzego Ż.: Zupełnie nie miało znaczenia to, co jest tam zapisane
Polityka
Rafał Trzaskowski: Ostrzegałem, że walka o każdy głos będzie się toczyć do końca
Polityka
Sondaż IBRiS: Rafał Trzaskowski z dużą przewagą w obu wariantach II tury