Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Nielegalni imigranci na plaży w Ventimiglii
Nie wierzę, że italexit jest zagrożeniem, nie jest to w najmniejszym stopniu możliwy scenariusz. Prawdą jest jednak, że popularność Unii znacznie spadła, choć Włochy przez dziesięciolecia były jednym z najbardziej sprzyjających integracji europejskiej krajów. Ale to się zmieniło, gdy pięć lat temu ruszyła ku naszym wybrzeżom wielka fala imigrantów. Ci ludzie wybierali Lampedusę czy Sycylię nie dlatego, że tak bardzo podobały im się te wyspy, tylko to była dla nich najbliższa ziemia Europy. A jednak w tym decydującym momencie Unia się od nas odwróciła, zostaliśmy sami. Włosi zaczęli pytać: po co nam taka Europa? Tylko po to, aby nam mówić, na co mamy wydać nasze własne pieniądze skoro dajemy Europie więcej, niż od niej dostajemy? Czy jest też w chwili próby także po to, aby nam pomóc? Czy jesteśmy tak naprawdę częścią Unii, czy nie? Jest jednak też i powód drugi tego eurosceptycyzmu: potęguje go brak wiedzy o zaletach integracji. W niedawnym sondażu Włochy znalazły się na ostatnim, 27. miejscu na liście unijnych krajów, których ludność docenia rolę Brukseli w międzynarodowym handlu. A przecież jesteśmy jednym z największych eksporterów na świecie, mamy tu ogromną nadwyżkę, aż 1/3 naszego dochodu narodowego pochodzi właśnie z eksportu. Musimy więc lepiej informować o korzyściach wynikających z przynależności do Unii Europejskiej.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: